| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

JOY

?Ride Along?

Tee Pee Records (LP 2016) 

Nie wiadomo czy się cieszyć z faktu, że nowe zespoły nagrywają tak ‘staro’ brzmiące płyty, czy też nie. Niby niczym dziwnym jest, że w XXI wieku nastąpiło odrodzenie bardzo oldskulowego rocka, blues rocka czy całej tej psychodelii czasów hippisowskich, ale jak słucham „Ride Along” JOY, to z jednej strony rajcuje mnie to, jak wiarygodnie brzmi ten materiał i chociaż ja sam poznawałem takie dźwięki (w oryginale oczywiście) w latach 80-ych, to tak wtedy, jak i dzisiaj ten wczesny rock umoczony w sosie bluesa, z którego się przecież wywodzi oraz ‘kwaśnych’ klimatów prezentuje się nadal ponadczasowo. O tym albumie można by wypowiadać się poprzez konkretne nazwy, bo przecież słychać tutaj twórczość Jimmy’ego Hendrixa, CREAM, LED ZEPPELIN i wielu innych artystów z tamtych lat, ale chyba nie o to chodzi. I o ile wiele zespołów przekształca to w coś bardziej pasującego do obecnych czasów, to w tym przypadku aż nadto ma się wrażenie, że to jakiś stary, wygrzebany spod sterty starych winyli materiał, który pod każdym względem przypomina o dawnych czasach chwały rocka z całym anturażem szalonych solówek, mieszającej sekcji rytmicznej i ducha rewolty. Pamiętajmy, że mimo wszystko dość sztuczne bywają te dźwięki z ich przesłaniem w czasach technologiczno - konsumpcyjnej papki i totalnego zagonienia, ale z drugiej strony jak by wskazują, że potrzebujemy cofnąć się w czasie i poczuć czegoś innego, bardziej naturalnego, wolnego od aktualnych trendów, które nie są żadną ciekawą alternatywą wobec rzeczy w stylu retro. Z drugiej strony razi mnie trochę to, że JOY tak perfidnie zrzyna od tamtych wielkich wykonawców, ale jednak mimo wszystko radochy jest przy tym dość sporo. Poszczególne numery są oparte na solidnych fundamentach, mnóstwo w nich solówek, używania gitarowych efektów znanych jako ‘wah-wah’ czy ‘kaczka’, grania techniką slide z metalowym krążkiem na palcu, ale poza tym to po prostu rockowe piosenki obfitujące w rasowe rozwiązania. Świetnie, stylowo i energetycznie brzmią na przykład „I’ve Been Down”, „Evil Woman”, „Going Down Slow” z cytatem z LED ZEPPELIN i te już bardziej zdecydowanie oparte na bluesowych podstawach numery z ‘bluesem’ w tytułach, jak na przykład oszalały gitarowo „Certified Blues” (nota bene cover ZZ TOP), lekko psychodeliczny „Peyote Blues” czy podobnie pokręcony w klimacie „Gypsy Mother’s Son”. Do klasy i geniuszu na przykład JIMMY HENDRIX’S EXPERIENCE temu materiałowi może daleko, ale nawet ja nie mam do JOY większych zastrzeżeń. W każdym razie zobaczymy czy w przyszłości ten zespół jeszcze coś ciekawego pokaże.
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/JOYBANDOFFICIAL


joycurestheblues.bandcamp.com


teepeerecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót