| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MROME

?Noetic Collision On the Roof of Hell?

własna produkcja zespołu (CD 2016) 

Dobrym posunięciem ze strony MROME było to, że przypomnieli swoje wcześniejsze oblicze, kiedy to jeszcze działali pod szyldem KINGDOM i mowa tutaj o wypuszczonym na Bandcampie już z logo MROME, nigdy nie publikowanym materiale „The Basement Sophisma”, o którym piszę w oddzielnym tekście. Powstały kilkanaście lat później album „Noetic Collision On the Roof of Hell” nie tak drastycznie odbiega swoją stylistyką od tamtych nagrań, z tą może różnicą, że brzmienie jest znacznie lepsze, a i same utwory są bardziej zwarte i przemyślane. Poza tym MROME nadal porusza się gdzieś na pograniczu thrash metalu w jego tradycyjnej, choć pozbawionego nieco szaleństwa formie, szeroko pojętego czystego metalu oraz przybrudzonego industrialem i gotyckim klimatem rocka. Cokolwiek by tu nie pisać i jakkolwiek nie szufladkować tego materiału. nie wydziwia on pseudo-technicznymi zagrywkami i skupia się na niezbyt skomplikowanym i motorycznym graniu raczej w średnich tempach. Nawet przerobiony numer DANZIG „How the Gods Kill” wpasowuje się w tę ‘mromową’ estetykę i nie sili się na podrabianie mistrza Glena Danziga i jego kolegów, a lekko charczący, gardłowy wokal Key V. dodaje surowości temu kawałkowi. Swoistym novum w wykonaniu MROME jest korzystający z bardziej black czy post-black metalowych akordów gitarowych „Generation Anthem”, a dwa ostatnie numery (czyli „Magister Figurae Morte” i „The Arsonist”) mi osobiście kojarzą się z klimatem SAMAEL gdzieś tak mniej więcej z okresu „The Passage”. 
 

ocena:  7/ 10

mrome.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót