| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ORDO OBSIDIUM

?A Crooked Path To Desolation?

Eisenwald Tonschmiede (CD 2013 - 2016) 

O tym, jak płynne i czasem chwilowe w muzyce jest wszystko niech świadczy jeden z wielu przykładów w postaci ORDO OBSIDIUM. Post-burzumowska słabizna w postaci albumu „Orbis Tertius” sprawiła, że z czasem ta kalifornijska formacja zapomniała o swoich wpływach bełkotliwego i kalkowanego od kogoś grania i położyła większy nacisk na odnalezienie swojej drogi. Wciąż daleko, diabelnie daleko im do ideału, ale przynajmniej pozbyli się w dużej mierze tego ‘jedynie słusznego’ skrzekliwego wokalu, byle jakich, bzyczących natrętnie gitar i równie słabych klawiszy w swoim brzmieniu, a w zamian za to - choć dalej brzmią garażowo i mocno ubogo - próbują coś kombinować i ożywiać swoją twórczość w takiej samej mierze wpływami tradycyjnego black metalu (numer tytułowy, „The Warping Palace”, „Morose Delectation”), death metalu i swoistej awangardy metalowej. Próbują, co nie oznacza, że osiągnęli jakiś naprawdę niezły poziom i od teraz ORDO OBSIDIUM będzie się wymieniać jako jedną ze znaczących kapel w swoim kręgu. To wciąż zespół raczej będący na średnim pułapie, chociaż już teraz poszukujący i daleki od szufladki ‘fajansiarski black doom metal’, poszukujący momentami gdzieś w rejonach bliższych black/death metalowi, norweskim brzmieniom wywodzącym się z klasyki gatunku, a z rzadka też zaglądających na tereny tradycyjnego doom/heavy metalu czy potężnego doom metalu (vide najciekawszy na płycie, a zamykający całość „Doom Herald”). Rzekłbym więc, że jest to taka uboższa i jednak dużo słabsza wersja bardzo cenionego przeze mnie THE RUINS OF BEVERAST. Albo coś w tym stylu ;-).  

 

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/ordo.obsidium


www.eisenton.de


autor: Diovis



<<<---powrót