| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SUMERLANDS

“Sumerlands”

Relapse Records (CD 2016) 

Gdy weszła pierwsza solówka w pierwszym kawałku „Seventh Seal” - myślałem, że to wchodzi wokal... Ale ten wszedł troszkę później i był zupełnie inny niż wysokie C - raczej przypomina Ozzy’ego czy nasz rodzimy Mech. Amerykańscy heavymetalowcy z Pensylwanii doczekali się debiutanckiego krążka, któremu dali niewyszukany tytuł. Muzyka to na swój sposób kontynuacja dzieła Black Sabbath, ale bez kopiowania go. Melodyjne, rozbudowane brzmienie bliższe jest hardrockowi z elementami grania progresywnego niż heavy jako takiemu. Z czasem, co nie dziwi, jest tu typowego, amerykańskiego grania heavy rockowego, ale z potężną dawką brzmień przestrzennych. Echo nałożone na wokale dodatkowo potęguje to wrażenie. I nagle, w piątym kawałku „Haunted Forever”, zmieniają dryf w stronę Van Halen, pozostając w swej, swoistej, echem przeszytej przestrzenności. A potem uderzają trochę szybciej pod tempo Judasów i troszeczkę w klimacie „Painkillera”. Na koniec - odrobina nastroju („Lost My Mind” ) i tytułowy „Sumerlands” to już klimaty ambientowego neofolku z nieodpartym wrażeniem tęsknoty za czymś nieokreślonym. Niezły album, niezły debiut!
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/sumerlands


sumerlands.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: V. Ziutek



<<<---powrót