| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THEM BULLS

?Them Bulls?

Small Stone Records (CD 2016) 

Zwyczajnie i po ludzku zadziwia mnie ilość kapel, które mieszczą się w pojemnej jak się okazuje szufladce pod tytułem ‘sludge / doom /stoner’. W samych Stanach takich grup są już nie setki, a pewnie dobrze ponad tysiąc i gdy do tego dodać jeszcze takich kolesiów, jak Włochów z THEM BULLS (a oni nie są przecież jednymi z nielicznych w tym kraju czy w ogóle w Europie), to wynika z tego, że mamy do czynienia z jakimś fenomenem na skalę światową. Ile z tych zespołów zostanie zapamiętanych i przejdzie do historii? Niewielki procent zapewne, ale z drugiej strony lepiej jeśli muzycy próbują zmagać się z takimi cięższymi brzmieniami niż produkować wszechobecny chłam. Czterem Włochom wymarzyło się w 2014 roku stworzyć kapelę, która będzie preparować raczej bliższe ‘pustynnemu rockowi’ dźwięki, czemu hołdują zresztą na swoim debiutanckim albumie, który zatytułowali po prostu nazwą zespołu. Jeśli coś im zarzucać, to raczej to, że znacząco kopiują to, co swego czasu tworzyło QUEENS OF THE AGE, bo właściwie, jak tak się wsłuchać w ten materiał, to nie odbiega on od poziomem od czołówki ‘brudnego’ rocka z tymi wszystkimi niepokomplikowanymi riffami, czystym, acz nie zanadto egzaltowanym wokalem, specyficzną melodyką i naprawdę nieźle pracującą sekcją rytmiczną. Wystarczy posłuchać „Devil’s Kiss” i słychać, że Francesco Maria Pasi, Daniele Pollio, zaprawiony już w bojach bębniarz Giampaolo Farnedi (m.in. MONDO GENERATOR) i Paolo Baldini stawiają na ‘żywe’ granie i chcieli przenieść na srebrną blaszkę to, co wytwarzają w sali prób. To naturalne, organiczne wręcz brzmienie jest niewątpliwym atutem ‘makaroniarzy’ i potrafią to zaprawić żywiołowym, a przy tym chwytliwym graniem (np. „Pot Gun”), ale z czasem staje się mocno powtarzalne i do tego przynudzające. Jeżeli jeszcze szósty na płycie, posępny „Made of Ghosts” przykuwa uwagę, to następujące po nim utwory mogą stanowić już tylko tło dla innych czynności i niczym nie powalają. Chyba dopiero nieco różniący się od poprzednich „Just Another Please” na końcu płyty z tymi gitarami rodem z soundtracków filmów Quentina Tarantino i Roberto Rodrigueza oraz swoją przestrzennością wykazuje duży potencjał THEM BULLS, ale to chyba zbyt mało, aby uznać ten album za w jakiś sposób wyróżniający się wśród wydawnictw 2016 roku. 
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/thembullsband


www.smallstone.com


www.facebook.com/smallstonerecords


autor: Diovis



<<<---powrót