| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DAGOBA

"Poseidon"

XIII Bis Records (CD 2010) 

DAGOBĘ poznałem jakieś cztery lata temu na pewnym letnim festiwalu i pamiętam, że już wtedy zapachniało ze sceny muzyką o ponadprzeciętnej wartości. Jakby na przekór temu, jakże pozytywnemu - pierwszemu wrażeniu, zająłem się wówczas nieco innymi muzycznymi zjawiskami i nazwa ta na bardzo, ale to bardzo długo mi umknęła. Zgodnie ze starym, znanym porzekadłem - Mahomet przyszedł do góry i w związku z tym trzymam właśnie w rękach najnowsze dzieło francuskiego kwartetu, oprawione w jakże malowniczą okładkę, w promocyjnym, ale ponad wszelką wątpliwość - cieszącym oko i serducho wydaniu. To, co od razu zwraca uwagę to fakt, że z pogodzeniem ciężkich riffów i mocno chwytliwych, choć zupełnie mijających się z kiczem melodii, panowie nie mają problemu. Za przykład niech posłuży choćby pierwszy z brzegu (nie licząc intro) "Dead Lion Reef". Jest ciężar, jest majestat i mimo, iż całe tło ma na tej płycie charakter industrialny - niemal symfoniczny rozmach. Od razu lokuje to francuską DAGOBĘ w podobnych rejonach stylistycznych co nasze rodzime THY DISEASE. Cudowną miniaturką jest "The Horn Cape". Nie wiem, czy żałować tego, że wokół głównego tematu tego interludium nie został zbudowany żaden dłuższy kawałek, czy też pogratulować chłopakom wyczucia i tak zwanego - dobrego smaku przejawiającego się w odpowiednim dozowaniu tego typu uniesień. Tak czy inaczej, w innych miejscach krążka jest zdecydowanie szybciej, dynamiczniej, bardziej jakby "z jajem", że tak się swojsko wyrażę. Więcej w pozostałych utworach takiego metalcorowego drive'u i energicznych riffów. Nie zostajemy jednak odcięci od ujmujących, potężnych w swej linii melodycznej i przestrzennym brzmieniu refrenów. Niech będzie taki choćby "Shen Lung". Niewiele wskazuje na to, że zostaniemy poczęstowani takim motywem gdy zwrotka dobiegnie końca. "I Sea Red" rozpoczyna całkiem brutalny wjazd podbity znowu - świetną melodią i charakterystyczną dla zekstremizowanych odmian ciężkiego grania - podwójną stopą. Da się tu również wyczuć lekka, choć wyraźnie obecna nutka starej szkoły thrashu, choć z początku wydawać się może, że ta płyta to w większości nowoczesna, techniczno - metalcore'owa szkoła jazdy. A ostatni w rozpisce - "Waves of Doom" to przepiękne tego ukoronowanie. Świetny, thrashmetalowy galop rozpędza "podkręcone" gitarowe riffy, a samplowe tło aż się prosi, by zanurzyć w nim swą percepcję. "Poseidon" to album, na którym spotkało się niewątpliwie wiele muzycznych stylów grania, niewątpliwie wiele odcieni metalowego szaleństwa. Można tu zwęszyć industrial metalowe akcenty, można wyczuć szkołę thrashową, czy wpływy szwedzkiego łojenia, bowiem dość często moje skojarzenia podczas obcowania z tym krążkiem wskazywały na nazwy takie jak HYPOCRISY, PAIN (twórczość Petera Tagtgrena jest chyba przez chłopaków doskonale znana, wystarczy posłuchać rewelacyjnego "Degree Zero") czy SOILWORK. No i powiem Wam szczerze, że płyta momentami, szczególnie w tych wolniejszych, podniosłych momentach, przypomniała mi o dokonaniach RAMMSTEIN, którzy, pomimo ubawu po pachy w utworach "Amerika", czy "Pussy", tudzież klipach do tych utworów, czy tak zwanego sukcesu komercyjnego, stanowią jak dla mnie godny wzorzec do naśladowania. Jest pewien rodzynek w postaci utworu "Black Smokers (752 Fahrenheit)", w którym wokal Shawtera przypomina nieco manierę Flynn'a Gower'a z grupy COG. Ciekawe czy to zamierzony efekt... Dla mnie najważniejsze jest to, że DAGOBA, jak już wcześniej wspomniałem, z niczym tu nie przesadziła i stworzyła album świetnie wyważony, zachwycający chwytającymi za serce, za gardło, za co tylko chcecie, melodiami, soczystymi gitarowymi riffami i umiejętnie wtopioną w to wszystko elektroniką. Ciut, naprawdę odrobinkę mniej zagrywek oczywistych dla metal core?u i coś mi się zdaje, że ten zespół uraczy mą skołataną duszę na dobre.

ocena:  8,5/ 10

www.myspace.com/dagoba


www.13bis.com


www.myspace.com/13bisrecords


autor: Kępol



<<<---powrót