| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BOTANIST / OSKOREIEN

?EP3: Green Metal / Deterministic Chaos?

Avantgarde Music (Split-CD 2016) 

Podczas gdy wielu wydawców próbuje popłynąć na fali post-black metalu i wszelakich hybryd BM z innymi stylistykami, taka estetyka jest nieobca włoskiej Avantgarde Music już od bardzo dawna. Szanuję to, że Roberto nadal tkwi w tym wątpliwym ekonomicznie biznesie i ciągle stara się odnajdować oryginalne rzeczy w metalowym podziemiu. Na tym specyficznym splicie (obaj wykonawcy są równoprawnymi ‘bohaterami pierwszego planu’) połączyły swoje siły dwa amerykańskie projekty - BOTANIST i OSKOREIEN. Ten pierwszy jest dowodzony przez niejakiego Otrebora i chyba jako jedyny reprezentuje ‘florystyczny black metal’. Cały paradoks tkwi w tym, że teksty są rzeczywiście o ‘kwiatkach’, a dokładniej rzecz biorąc - o roślinności, choć po prawdzie nie studiowałem ich na tyle, by to potwierdzić. Gro utworów ma jednak łacińskie (lub ‘odłacińskie’) tytuły, które oznaczają określony rodzaj lub konkretną zieleninę. Na tym splicie są przykładowo „Clathrus Columnatus” i „Saprophyte”, ale obok tego jest „Dracula Vampira” ;-). Istotniejsza jest jednak muzyka, a ta jest na tyle intrygująca i oryginalna, że warto o niej napisać kilka zda'f1. BOTANIST opiera swoje dźwięki na prostym, po części akustycznie zagranym black metalu, a to dlatego, że rolę gitary spełnia tutaj w dużej mierze instrument zwany dulcymerem oraz wypełniające tło partie dwunastostrunowego basu, co nadaje tej żywiołowej i jakby przenoszącej post-punkowe, post-rockowe i inspirowane (sic!) U2 czy PLACEBO dźwięki do świata quasi-folkowego, quasi-mediewalnego, ale wciąż opartego na black metalowych fundamentach (vide wokalizy i partie bębnów). Ta niespotykana mikstura sprawdza się dzięki temu, że Otrebor nie rozdmuchuje poszczególnych utworów do niebotycznych rozmiarów i są to najczęściej kawałki trwające po cztery, góra pięć minut. Paradoksalnie ich melodyczność jest na tyle wciągająca, że nie myśli się o nich w kategoriach black metalu, a jakiejś oddzielnej niszy, którą można uznać za w pewien sposób ‘progresywną’. Szczerze mówiąc BOTANIST zaciekawił mnie na tyle, że poszukam ich innych nagrań, o ile znajdę na to czas hehe. 
Obok tego mamy prawie równie ciekawy one-man band OSKOREIEN prowadzony przez Jaya Valenę. Tytułowy “Deterministic Chaos” to post-black metalowy ‘długas’ (równe 13 minut) z konotacjami do mechaniczności a la BLUT AUS NORD, post-metalowego i progresywnego, a nawet space rockowego grania oraz z desperackimi wokalizami. Te ostatnie trochę gryzą się z naprawdę zgrabnie kładzionymi partiami gitary, sfuzzowanym basem i różnymi klawiszowymi smaczkami i efektami, które mi osobiście przypominają momentami trans zapodawany w latach 70-ych przez legendarny HAWKWIND. W innych kategoriach można potraktować cover „Without You I’m Nothing” PLACEBO, bo już samo wybranie takiego kawałka jest dość odważne, a potraktowanie go w sposób black metalowy (jakkolwiek niekoniecznie tylko od tej depresyjnej strony) i jedynie w refrenie rozpoznawalny można naprawdę docenić, bo Valena zrobił to należycie i w odróżnieniu od dość wygładzonego oryginału przybrudził go odpowiednio różnymi efektami, ale nie pozbawił go emocjonalnego ładunku, a to już jest coś.
 

ocena:  (Botanist) 8,5/10 / (Oskoreien) 7/ 10

/botanist.nu


www.facebook.com/Verdant.Realm.Botanist


verdant-realm-botanist.bandcamp.com


www.oskoreien.com


www.facebook.com/Oskoreienband


www.avantgardemusic.com 


autor: Diovis



<<<---powrót