| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DYING WHALE

?Last Moments of Misery?

Nefarious Industries (CD 2017) 

Ech to moje dryfowanie po amerykańskiej scenie! Dzięki temu skaczę po tak różnych klimatach i mimo wszystko zaskakuje mnie to, że po jednej kapeli można spodziewać się czegoś konkretnego i przewidywalnego, a w innym przypadku wcale wszystko nie jest tak oczywiste. To mnie przykuwa przez cały czas do tego dużego świata, do którego mam dostęp dzięki muzyce, a te kapele w wielu przypadkach pewnie nigdy do Europy, a tym bardziej do Polski nie dotrą ze swoimi koncertami, a ich materiały będą pewnie znane głównie tym odwiedzającym Bandcampa i to dlatego (ha, ale to będzie teraz chwalenie się!), bo zainteresuje ich recenzja w naszym serwisie. Ale ileż tam w Stanach rzeczy powstaje, które ‘zabijają’ muzą małe, śmierdzące potem, szczynami i tanim browarem lokale, a małą szansę mają na szersze zaistnienie. Na przykład taki ‘Umierający Wieloryb’, który tylko z pozoru zdaje się typową kapelą spod znaku hardcore/sludge metalu, a ile wnosi swoim materiałem „Last Moments of Misery”, zdawało by się, że przy dość minimalistycznych środkach. Dla mnie cały czas w ciężkiej muzie liczą się nie tylko oryginalność, nowatorstwo i popychanie tego wszystkiego do przodu, ale także emocje, klimat, niewymuszona energia i nie patrzenie na innych. DYING WHALE z małego miasta Valdosta w stanie Georgia zaskoczyło mnie na tym materiale tym, że potrafi sprytnie pewne rzeczy wypośrodkować i zamiast jednostajnego młócenia lub przynudzania stosuje różne środki, aby przynajmniej na srebrnym krążku wyróżnią się wśród masy sobie podobnych kapel ze Stanów i nie tylko. Matt Zagorski, Josh Zorn i Eli Werth umieją przymłócić hardcore’owo czy powiedzmy - post-hardcore’owo („Black Sky Absorbs You In”, „The Reaper”), poszarpać przy tym rytmikę i zagrać ciężarowo, z odpowiednim brudem („Thorn Sized Wounds”, „Distress”, „The Tear Between Life And Love”), wzbogacić to typowo amerykańskim garage rockiem i partiami pianina („One Final First Kiss”), momentami zbliżyć się do najlepszych nagrań LIFE OF AGONY z tą specyficzną, pokrętną melodyką, ale bez tej wokalnej emfazy, a w instrumentalnym „Dreading My Exclusion” dodać do tego jeszcze trochę akustycznego grania. Do nagrania wokali zaprosili zresztą swoich lokalnych kompanów z GATHERERS, MACHINIST!, DIVORCE RING, SMILER i FERO LUX. Dla mnie to kapela z przyszłością. 
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/dyingwhale


dying-whale.bandcamp.com


www.facebook.com/NefariousIndustries


www.nefariousindustries.com


autor: Diovis



<<<---powrót