| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FAMISHGOD

?Roots of Darkness?

Xtreem Music (CD 2016) 

Nawet nie wyobrażam sobie jak można pogodzić ze sobą działalność w kilku zespołach, prowadzenie firmy wydawniczej i tak zwane życie rodzinne, ale widać można. Już mniej istotne dla mnie jest to, czy wpływa to w jakikolwiek sposób na prywatność, bo jakem Pomorzak będący na Mazowszu odczuwam dyskomfort życia w miejscu, gdzie pasje i wszelakie zainteresowania powinno odsuwać się w cień rodziny i pracy (coś na ten temat wiem), to podziwiam Dave’a Rottena, że wcale nie pozbawia to wszystko jakości rzeczy, w jakich macza swoje palce. W FAMISHGOD jest jak zazwyczaj (ha, „Roots of Darkness” jest dopiero drugim materiałem tej formacji!) jego głosowy wkład, który growlująco wzbogaca kawałki stworzone przez PakoDeimlera aka Funedeim, z którym dzieli swoje pasje doom/death metalowe w tej najbardziej surowej i klasycznej postaci. Przewrotnie można by rzec, że „Roots of Darkness” to tak regresywny materiał, że jeśli ktoś nie zagląda na podwórko nawet przez okno, to nie wie co się dzieje na świecie. Od początku do końca ten album zahacza o to, co już było i nie wnosi praktycznie nic nowego, świeżego, ale przez to nie jest to pozycja kompletnie ‘niejadalna’ czy nieatrakcyjna dla pewnej grupy słuchaczy. To niewątpliwie rozwinięcie poprzedniego mini i większa dawka dźwięków utrzymanych w fascynującym Dave’a i Pako stylu, czyli na skrzyżowaniu „jedynki” PARADISE LOST, EVOKEN, THERGOTHON, DISEMBOWELMENT, wczesnego INCANTATION, spowolnionego ASPHYX, mniej ekstremalnego oblicza ENCOFFINATION i RIGOR SARDONICOUS czy mniej death’owego DESECRESY. Jeśli coś się wam lepi z takiej mikstury, to tak właśnie zakapturzona podczas występów ‘na żywo formacja (bo ‘live’ jest ich więcej) prezentuje się na tej płycie, która w sumie przeszła niezauważona, czemu się w sumie nie dziwię, bo jeśli znajdować jakiekolwiek wskaźniki wysokiej jakości w tej stylistyce, to każdy wymieni gro innych kapel. FAMISHGOD jest mimo wszystko zbyt uparcie wpatrzone w pewne wartości, a przez to w tak dużej dawce nieco toporne, pozbawione większych emocji, powtarzalne i przewidywalne. To są przede wszystkim te elementy, przez które całość traci na wartości.
 

ocena:  6/ 10

www.famishgod.com


www.facebook.com/famishgod


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót