| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FISTULA

?The Shape of Doom To Cum )))?

PATAC Records (Digital-CD 2016) 

Nie bardzo wierzyłem w tę kapelę. Tym bardziej, że parę ich pozycji już usłyszałem i nie wypadły w moich uszach zbyt pozytywnie, więc nieśpieszno mi było do poznania wydanej cyfrowo i na limitowanym winylu (nakładem Totem Cat Records) „The Shape of Doom To Cum)))”. Ale stało się i okazało się, że po pierwsze - brzmienie jest bardziej klarowne, a po drugie - ta hardcore’owa strona FISTULI już tak nie razi, choć dalej ma w sobie ten element mało oryginalny i mieszający się co rusz ze sludge’m i doom’em. „Serial Vapist” to praktycznie dwie minuty, jednak da się tego słuchać, choć prawdziwym sprawdzianem są dopiero kolejne minuty tego materiału. I choć „Promiscuity Ingeunity” nie przynależy do moich faworytów (zwłaszcza śpieszny, HC początek), to dalej zaczyna się robić ciężko i - paradoksalnie - mało oryginalnie, ale przynajmniej stylowo. Można by rzec, że lata 90-te powracają i ta Celticowość, nawet jeśli mocno przyprószona core’m, nie razi aż tak mocno. Po przejściu kolejnego, prawie punkowego „Goat Brothel” przechodzimy do prawdziwego hajlajtu w postaci misternie skonstruowanego, opartego oczywiście na WIADOMO-KIM „Sabbath Wants To Do a Split With Me”, który, gdyby nie wokalne rzygi, jest genialny przez oparcie całości na kilku konkretnych riffach, ale całe wrażenie, że FISTULA po polsku znaczy coś jak pizdula (tak to sobie tłumaczyłem, nie szukajcie tego w necie haha!) zostaje z całym moim błogosławieniem przywrócona do stanu ‘BARDZO DOBRY, KU*WA, DOOM’. Ten numer rządzi! Łącznie z fajnym, gitarowym solo i przśpieszoną końcówką. Nieźle prezentuje się też następny na materiale „Tough Guy”, choć to już nie ta sama moc i akcja zbyt długo się rozwija, aby potem wokalista musiał się znowu pożalić całą serią ‘fucków’ na tle zajefajnych riffów. „Black Maggot” powraca do pierwotnego grania z pogranicza hardcore’a, sludge’u i punka, ale końcówka zaskakuje jak najbardziej pozytywnie horrorystycznym klimatem i fajowskim solo na gitarze. Także „Negative” ma w sobie parę świetnych momentów i jak na FISTULĘ, siedem punktów za ten stuff to prawie że dziesięć. I liczę na progres na kolejnym materiale. Albo przynajmniej na co drugim ;-)
 

ocena:  7/ 10

www.fistula666.com


www.facebook.com/fistula666


www.patacrecords.com


www.facebook.com/patacrecords


autor: Diovis



<<<---powrót