| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUCKED UP

?Year of the Snake?

Tankcrimes Records (12? EP 2017) 

To zaskakujące, ale Kanadyjczycy z FUCKED UP już od ponad 10 lat konsekwentnie wypuszczają kolejne wydawnictwa stanowiące coś, co nazywa się „Zodiac Series”. Ukazały się już w tej serii następujące tytuły: „Year of the Dog” (2006), Year of the Pig” (2008), “Year of the Rat” (2009), Year of the Ox” (2010), “Year of the Tiger” (2012), “Year of the Dragon” (2014) i Year of the Hare” (2015), a ostatnio kolejny materiał - „Year of the Snake”. Nie sugerujcie się przy tej okazji tym, że ten zespół określa się jako hardcore punkowy, bowiem to rzecz dość eksperymentalna i w zgodzie z samą dosadną nazwą grupy - popie**olona. Ba, tyczy się to nie tylko samej podstawowej zawartości „Year of the Snake”, ale także umieszczonego jako bonus na CD i na limitowanym wydaniu winylowym remiksu utworu tytułowego dokonanego przez techno noise’owy projekt CONTAINER. Akurat tego kawałka nie dane mi było posłuchać, ale mniemam, że jest bardzo porypany. Właściwy numer tytułowy to specyficzna mikstura psychodelicznego rocka, melodyjnego hard/occult rocka, transowego alt-rocka, post-metalowej przestrzenności, hardcore’owego wokalu i sporej dozy eksperymentalizmu wszelakiego. Dziwnie się tego słucha w kontekście tego, że FUCKED UP jest kojarzony z HC czy punkiem, bo jeśli już, to tyczy się to tylko bardzo delikatnych odniesień do tych stylistyk, gdyż większość dźwięków w tym długaśnym, prawie 24-minutowym kawałku to jakby odwrotność buntu, rebelii i hałasu. Zdarza się tu przecież nawet bardzo długi fragment utrzymany w szamańskim klimacie, odpływający gdzieś w tak zwaną post-psychodelię i stary progressive rock z lat 70-ych, z fletowymi improwizacjami, po czym muzycy znowu wracają na tory bardziej stateczne, rockowe, ale niewiele mniej pokrętne, a pod koniec znowu odlatują przy pomocy raczej improwizowanych i transowych partii gitary i pianina, często zapętlonych i bliskich klasycznej psychodelii. To rzeczywiście specyficzne potraktowanie HC punka ;-) Raczej nie dla fanów krnąbrnego naparzania w duchu rebeliantów. Widocznie FUCKED UP wspiera się innymi używkami niż większość die-hardów na tej scenie ;-). Drugi z utworów, „Passacaglia”, to transowy instrumental - dość minimalistyczny i ponownie bardzo psychodeliczno  - kosmiczny. W sumie nic specjalnego, bo takich kapel ostatnimi czasy narobiło się całkiem sporo, ale poszukiwacze nowych wrażeń mogą zawiesić ucho na ‘tytułowcu’, bo ten, choć trochę chaotyczny, to jest słuchalny.
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/FUglassboys


www.tankcrimes.com


www.facebook.com/tankcrimes


autor: Diovis



<<<---powrót