| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HOLYCIDE

?Annihilate? Then Ask!?

Xtreem Music (CD 2017) 

Trzeba przyznać, że Dave Rotten postawił wszystko na jedną kartę i swój zespół numer 2 (pierwszy to oczywiście AVULSED) nagłośnił potężnie. Najpierw rozkręcił dużą kampanię crowdfundingową, potem robił dalszy szum wokół HOLYCIDE i wcale mu się nie dziwię, że debiutanckiego długograja zatytułował tak, a nie inaczej. Ta metoda na pewno skutkuje, choć konsekwencji już nikt nie przewidzi. Jeśli jednak przemawia przez to kawał dobrze zrobionej muzy, to jako recenzent nie mam większych wątpliwości, że czasem doświadczenie poparte dobrym PR-em daje dobre owoce. Przetarcie zrobił już mini-album „Toxic Mutation”, ale dopiero teraz słychać, że ten zespół wyprzedza wiele zżartych rutyną kapel thrash metalowych i pokazuje, że nawet w drugiej połowie drugiej dekady nowego stulecia można zagrać ekspresyjnie, z wigorem, pazurem i przy tym świetnie powyciągać to, co w thrashu było najlepsze jakieś trzy dekady temu, gdy ruszyła cała fala zespołów chcących pójść śladami METALLICY, SLAYER, MEGADETH, TESTAMENT czy ANTHRAX, ale niekoniecznie brzmieć tak jak one. Napisałem to przy okazji recenzji debiutanckiego mini i nie zamierzam się powtarzać, ale faktycznie słychać tutaj nijak nie przegięte i nie przesadzone technicznymi zagrywkami łupanie w starym stylu, nie pozbawione jednak przy tym wielu świetnych smaczków i tej fundamentalnej dla metalu energii. Wystarczy posłuchać klasycznie thrashowego „Afterworld Remnants”, zaczynającego się genialnie prostym motywem basu „Human’s Last Dawn” (zresztą brzmienie basu Dani’ego Fernandeza jest tutaj wysunięte we właściwych momentach w sposób iście mistrzowski), energetycznego, bliskiego twórczości VENOM „Eager To Take Control”, będącego hołdem dla Lemmy’ego „Motorhead”, zaczynającego się jak „For Whom the Bell Tolls” METALLICY „Bonebreaker” czy mi osobiście kojarzącego się trochę z (sic!) „Cherry Orchard” CELTIC FROST “Leather, Spikes, Chains & Blood”. Jest tu jeszcze cover tak cenionego przez lidera zespołu DETENTE, ale to akurat wersja dość wiernie odtwarzająca oryginał i chyba przez to niespecjalnie ciekawa. Dave Rotten pokazuje, że czuje się świetnie w takich lekko szczekliwych wokalizach, pomagają mu od czasu do czasu koledzy pohukując w odpowiednich momentach, niektóre gitarowe solówki są palce lizać, a sekcja rytmiczna pracuje niespożycie i dowodzi, że w thrashu niekoniecznie liczy się tylko jednorodna łupanka. Ogółem trochę zaskoczyło mnie, że HOLYCIDE w porównaniu do debiutu poszedł chwilami nieco bardziej w stronę thrash’owego mainstreamu, choć oczywiście z tym bym nie przesadzał. Nie da się jednak ukryć, że więcej na „Annihilate… Then Ask!” TESTAMENT, MEGADETH i wczesnej METALLICY, a nieco mniej FORBIDDEN, ATROPHY, CORONER, KREATOR czy DARK ANGEL. Ale tak czy (p)siak, to jak na razie jedna z najlepszych thrashowych pozycji ostatnich miesięcy.
 

ocena:  8/ 10

www.holycide.com


www.facebook.com/holycide


holycide.bandcamp.com


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót