| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INFESTUS

„Origen”

Xtreem Music (Compilation-CD 2017) 

W serii wyciągającej z odległej już w sumie przeszłości zespoły na zawsze poległe w swoich krótszych czy dłuższych bojach lub zwyczajnie nieco zapomniane i wracające po latach Xtreem Music postawiło w tym roku między innymi na hiszpański, pochodzący z Sewilli INFESTUS. Pewnikiem odnalazłbym w starych numerach „Thrash ‘em All” kilka zdań na temat ich wydanego przez Drowned Productions (pierwsze wcielenie Xtreem) demo „Unnatural Legacy” z 1993 roku, ale nie bardzo mam szansę na to z racji różnych wyprowadzek i przeprowadzek, a poza tym nie bardzo kojarzę tę nazwę z tamtych czasów. Dave Rotten wyciągnął jednak ten materiał wraz z dwoma innymi, niepublikowanymi do tej pory i zbiorczo wypuścił to jako CD pod tytułem „Origen”. Czytając bio INFESTUS spotkałem się z rzeczą wówczas nie tak rzadką, ponieważ hiszpański band podziałał w pierwszej połowie lat 90-ych, po czym zaginął w dość naturalny (niestety albo stety) sposób, pozostawiając wspomniane, pierwsze demo oraz nie wydane nigdy, drugie demo „Afmósfera de Asfixia” z 1994 roku. Po dwóch dekadach grupa powróciła w nieco zmienionym składzie (inny wokalista, brak drugiego gitarzysty) z trzecim materiałem demo pt. „Origen”, który ukończyła dopiero w 2015 roku, ale INFESTUS po raz kolejny zdążył się rozpaść, aby rok później powrócić już tylko w składzie dowodzonym przez lidera, bębniarza Asoga. Takie to są z lekka zawiłe dzieje tego zespołu i nie sądzę, że są szanse na wielką dla nich karierę w death metalowym świecie, ale to, co powstało, może zainteresować paru maniaków brutalnej rzeźni spod znaku wczesnego GORGUTS, SUFFOCATION, DEEDS OF FLESH czy im podobnych. Z perspektywy czasu już to pierwsze demo, datowane na 1993 rok, wydaje się całkiem sprawnie zagrane, nie ograniczające się do bulgoczącego jednostajnie wokalisty, bzyczących partii gitar, nonsensownych solówek i naparzającego bez ładu i składu perkusisty, choć oczywiście dla kogoś pamiętającego tamte czasy może nie wyróżniać się niczym szczególnym. Pomijając już sam ten fakt, INFESTUS umiało już wtedy budować w odpowiedni sposób kawałki i dobrym tego przykładem jest przechodzący w nieoczekiwany sposób do finałowego „Theatre of Cruelty” numer „Ancestral Cataclysm of Life”, a i wcześniej dzieje się całkiem sporo. Drugie demo z 1994 roku różni się może nie muzycznie, bo to nadal nie tak oczywisty, acz zdecydowanie brutalny decior w amerykańskim stylu, ale na pewno pod względem produkcji, która jest bardziej wyczyszczona, a przy tym nieco pozbawiona zagęszczenia i bliższa temu, co proponowały w owym czasie kapele na przykład z Czech. Dotyczy to głównie perkusji, a dokładnie to werbla i przejściówek, które w tych wolniejszych momentach stukają prawie że w hardcore’owym czy grindowym stylu. Z kolei teksty są po hiszpańsku, a nie jak na poprzedniku - po angielsku, a zamiast typowego intro mamy tu też ciche, klawiszowe „Interludio”, rozdzielające dwie pary utworów i ogólnie, jeśli by porównywać pierwsze i drugie demo, to wcześniejsze prezentuje się jednak ciekawiej. Trzecia część tego kompilacyjnego albumu to demo „Origen” z 2015 roku i tu dalej Sewilczycy trzymają się drogi z przeszłości, choć koniec końców jest to bardziej wyrazista i momentami nawet bardziej melodyczna wypowiedź sięgająca korzeni brutal DM z pierwszych lat ostatniej dekady XX wieku. Nieco ponad 20-minutowy materiał został wzbogacony interludiami, najczęściej zagranymi na akustycznej gitarze lub przy pomocy efektów gitarowych. Czy doczekamy się po dwudziestu kilku latach pierwszego albumu INFESTUS? Któż to wie… Może jednak powinni spróbować.
 

ocena:  6,5/ 10

www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót