| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE UNIVERSE BY EAR

“The Universe By Ear”

Czar Of Revelation (CD 2017) 

Szumne były zapowiedzi debiutanckiego albumu THE UNIVERSE BY EAR. Że będą sprawcami kolejnego kosmicznego Wielkiego Wybuchu, że prowadzą rock w miejsca, gdzie nikt jeszcze nie postawił wcześniej stopy itede itepe. Nie można odmówić, że trzech muzyków ze szwajcarskiego Basel stworzyło kawałek ambitnej muzy rzeczywiście będącej pod wielkim wpływem psychodelicznego i progresywnego rocka czy kraut rocka końcówki lat 60-ych i lat 70-ych oraz nowszych inkarnacji tegoż grania z kolejnych dekad. „The Universe By Ear” zaczyna się zgrabnym, rozpisanym na wiele głosów i do pewnego momentu chwytliwym „Seven Pounds”, który po jakimś czasie zaczyna skręcać w stronę awangardowo - psychodeliczno - improwizatorsko - eksperymentalną, co przypomina co odważniejsze dźwięki kreowane przez KING CRIMSON. W tym momencie już wiadomo, że ten materiał nie będzie lekki i przyswajalny dla przeciętnego fana muzyki, a takich odlotów na płycie jest więcej. „Repeat Until Muscle Failure” ma znowu taką piosenkowość i harmonie typowe dla wczesnego PINK FLOYD, ale nie brakuje silnych nawiązań do Karmazynowego Króla, podczas gdy w „Slam Your Head Against the Wall (Carefully)” te wszystkie wzmiankowane wpływy wzbogaca jeszcze nad wyraz udany motyw jakby rodem z RUSH gdzieś tak z okresu „2112”. Z kosmicznej końcówki wyłania się w końcu trochę bluesowaty, ale jednocześnie pokrętny kawałek „Dead End Town” - taka swoista kombinacja Crimsonów starych i tych z czasów z Adrianem Belew na wokalu, JIMMY HENDRIX’S EXPERIENCE, THE MARS VOLTA i Floydów. Numer ten rozwija się dość zaskakująco i w pewnym momencie staje się monumentalny i na swój sposób przebojowy, naprawdę w stylu późnych lat 60-ych i początku 70-ych. „Idaho” serwuje astralną odyseję w bardzo klimatycznym, ambitno-rockowym stylu i zaskakujące jest to, z jaką łatwością Beni Burgin, Pascal Grunefelder i Stef Strittmacher radzą sobie z oddawaniem ducha klasycznej epoki rocka. Mniej udane i nie do końca pasujące do całości, choć podchodzące pod blues i hard rocka jest „Make It Look Like an Accident”, a mocniejsze granie z eksperymentowaniem stara się łączyć „High On the Hynek Scale”. Końcówka to powrót do kombinowania w klimatycznym stylu, a całość wieńczy - jak to bywało na niektórych płytach sprzed ponad czterech dekad - repryza jednego z tematów tego albumu. Posłuchałem z zainteresowaniem i polecam nie tylko ‘dinozaurom’ ;-).
 

ocena:  8/ 10

www.theuniversebyear.com


www.facebook.com/TheUniverseByEar


www.czarofcrickets.com


www.facebook.com/czarofcrickets 


autor: Diovis



<<<---powrót