| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WHEN ICARUS FALLS

“Resilience"

Czar Of Bullets (CD 2017) 

Ze szwajcarskim kwintetem WHEN ICARUS FALLS jest nieco podobna historia, jak i z ich rodakami z PALMER. Działają już czas jakiś (w tym przypadku to 10 lat), kolejne materiały zapodają co kilka lat i trzymają się pewnej linii programowej zamykającej się gdzieś między post-metalem, sludge'm i klimatycznym post-hardcore'm. Wśród ich wyraźnych inspiracji są NEUROSIS, CULT OF LUNA, ISIS i im podobni, ale w odróżnieniu od PALMER grają ciut bardziej przestrzennie, bazują na długich, instrumentalnych pasażach i raczej kreują powolnie kształtowaną atmosferę, a mniej w tym typowo budowanych pieśni. Cokolwiek by tutaj dodawać, wyjdzie i tak na to, że najbliżej im do szeroko pojętego post-metalu, dramaturgii tejże stylistyki, a desperackie lub mówione wokalizy przywodzą na myśl tych czy innych wykonawców. W długim, otwierającym płytę „One Last Stand” wykładają to wszystko na tacę, a potem poprawiają kolejnymi, utrzymanymi raczej w podobnym tempie utworach, dokładając trochę psychodelicznej czy kraut-rockowej aury, a w tytułowym „Resilience” już zdecydowanie sięgają po wzorce post-metalowe, z tymi gitarowymi pejzażami i delikatnie wkomponowanymi liniami pianina i klawiszy. To zresztą naprawdę interesujący fragment tego albumu, chwilami naprawdę czarowny i powodujący, że ‘mrówki’ biegają po plecach. Z jednej strony to nic nowatorskiego, ale robi wrażenie i powoduje, że WHEN ICARUS FALLS wzbudzi zainteresowanie wszystkich fanów MONO, ROSETTY czy nawet naszego TIDES FROM NEBULA. Po raczej przewidywalnych, choć też mających parę świetnych momentów poprzednich numerach, okazuje się, że czasem warto wytrwać sporo minut, by potem dopiero zaczęło się zasłuchiwanie w ekspresyjnych, choć bliższych malarskiemu impresjonizmu dźwiękach. Naprawdę ciekawa jest też wieńcząca całość kompozycja „A Blue Light” - z początku nieco poszarpana i mocniej nawiązująca do post-hardcore’a, ale z czasem pomysłowo wdrażająca więcej elementów prog-rockowych i tak na dobrą sprawę zbudowana na prostych rozwiązaniach, z czego gitarowa figura towarzysząca temu utworowi przez kilka minut kojarzyć się może z motywem ze ‘zgadnijcie jakiego’ utworu MY DYING BRIDE. Ale tutaj to trochę inna ‘bajka’, choć mam wrażenie, że takie zapożyczenie ubarwiło twórczość WHEN ICARUS FALLS w stopniu dość sporym. I może „Resilience” nie jest pozycją wybitną czy jakimś majstersztykiem, ale dla tych lubiących określone ramy w muzyce jest jak znalazł. A na dwie ostatnie pieśni warto poczekać lub zacząć poznawanie tej płyty właśnie od nich. Ech, gdyby i reszta była taka…
 

ocena:  7,5/ 10

www.whenicarusfalls.com


www.facebook.com/whenicarusfalls


www.czarofcrickets.com


www.facebook.com/czarofcrickets


autor: Diovis



<<<---powrót