| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BIG KIZZ

“Big Kizz”

Tee Pee Records (7” EP 2017) 

Co to w ogóle ma być?! Demo nowej kapeli stworzonej przez perkusistę Axela Sjöberga (ex-GRAVEYARD), basistę Johna Hoylesa (SPIDERS, ex-WITCHCRAFT) i wokalistę/gitarzystę Pontusa Westmana (LADY BANANA? Jeśli tak, to tego buziaka z okładki niech skierują gdzieś do środowisk odległych od mojego spojrzenia na życie, bo ich koncepcja muzyczna może na tę chwilę pocałować mnie jedynie w dupę. Brzmi to syficznie i w żaden sposób nie vintage’owo czy nawet retro-rockowo, co jeszcze mógłbym jakoś normalnie potraktować. Z tej konkretnej agencji promocyjnej ostatnimi czasy dostaję ostatnimi czasy jakieś popłuczyny i ochłapy, a chcą, żeby pisać o tym czy owym, tyle, że Mroczna Strefa nie jest miejscem, które podłączy się pod wolontariat i będzie kierować peany pod adresem czegoś, czego nie dane jest jej dotknąć, bo przecież oni mają lepszych sługusów, a ci napiszą recenzję pozytywną tylko na podstawie materiałów promocyjnych. Kuźwa, przecież wiem od lat, jak to działa i smakujcie mój rów Wy, którzy liczycie na zapłatę za gówno. Sorry, uniosłem się, ale dziennikarstwo muzyczne spadło ostatnimi czasy na psy i praktycznie nikt z tych możnych, którym płacą ci wydawcy nawet nie interesuje się tym, co piszemy, choć na szczęście są jeszcze fani muzyki i tych przestrzegam przed szajsem, jaki proponuje na przykład Tee Pee Records. Przynajmniej przed dużą częścią tego, co dają mi do opisania, bo zdarzają się i pozycje naprawdę wartościowe. Trafiła kosa na kamień i moja krzyżacka natura w pewnym momencie odezwie się, tego niech będą pewni ci aroganci. A wracając do BIG KIZZ, to muzycy tworzący ten band padli na ryj kompletnie nagrywając taki chłam i nie dziwię się, że już nie są w zespołach, których nie muszę cenić, ale które chociaż coś sobą prezentowały lub nadal to robią. Tutaj nieudacznie, krzywo, topornie i w sumie bezcelowo wzorują się na THE WHO, THE ROLLING STONES i ogólnie muzie z lat 60-ych, w kilku momentach maczają to - też nie wiadomo po co - w psychodelicznym sosie. Marzy im się kariera na miarę wspomnianych wyżej? Niech zapomną!
 

ocena:  1/ 10

www.facebook.com/bigbigkizz


teepeerecords.com


www.facebook.com/teepeerecords/?fref=ts


autor: Diovis



<<<---powrót