| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BUIOINGOLA

„Il nuovo mare”

Sentient Ruin Laboratories & Sangue Dischi & Unquiet Records & Shove Records (LP 2017) 

Nie wiem kto pisze te wszystkie info-sheety dla mediów, ale czasem mam wrażenie, że człowiek, który coś zasłyszał, cośkolwiek (lecz niekoniecznie TO) wie i nie zasięga języka tam, gdzie trzeba. W naszej muzie przydałby się taki trochę bezstronny, a na pewno konkretny i kumaty rzeczoznawca. Od razu zgłaszam swoją kandydaturę ;D. To tak może nie przy tej okazji powinienem pisać, bo w przypadku włoskiej formacji BUIOINGOLA przy okazji wydania ich nowego materiału współpracowały ze sobą aż cztery firmy (w tym jedna polska - Unquiet Records), ale chyba wszystkie korzystały z jednego źródła i wyszło im to, co wyszło. A ja już przy pisaniu recenzji “Dopo l'Apnea” pisałem coś odmiennego niźli mi podawano w informacjach prasowych, choć ogólnie Sentient Ruin Laboratories jest raczej rzetelną firmą i ciała pod tym względem nie daje. Cóż, grupa z Włoch nie jest - nie wiedzieć zresztą czemu - klasyfikowana w żaden sposób jako metalowa i chociaż przenikają się w ich muzie różne ‘obce’ wpływy, to jednak fundamentem przynajmniej części utworów jest indywidualnie potraktowany black metal, choć samo podejście do tej stylistyki jest mocno zniekształcone wpływami post-rocka, post-metalu, post-punka, cold wave, post-hardcore’a, industrialu, shoegaze, doom metalu… dużo tych ‘post’ i innych dziwactw, ale tak właśnie jest. Trudno jest przegryźć się przez ten materiał za pomocą jednego czy dwóch przesłuchań. Mi potrzeba było pięciu, by jakoś zebrać myśli na temat „Il nuovo mare”. BUIOINGOLA nie jest może nowatorska w swoich poszukiwaniach, ale na pewno ucieszy tym materiałem tych, którzy poszukują świeżego spojrzenia na różne niekomercyjne stylistyki. Mnie osobiście raduje to, że ostatnimi czasy powracają do łask brzmienia z lat 80-ych i to nie tylko te plastikowe, ale też te mroczne, a takich klimatów tutaj jest całkiem sporo. Począwszy od transowego wstępu pierwszego na płycie „Polvere”, poprzez hałaśliwe fragmenty tegoż numeru, black metalowo, ale i post-punkowo/post-rockowo pobrzmiewającego „Latenza”, surowy gitarowo, ale i wręcz industrialnie zimny brzmieniowo „Irriconoscibile”, nawiązujący do kraut rocka „Attesa”, black’owo - doom’owy „Eclisse”, zmieniający się z czasem w przestrzenny „Silenzio”, aż po zimno falowy „Il Giorno Dopo”. Gdyby przymierzać ten materiał BUIOINGOLA do konkretnych wykonawców, to musiałbym wymienić spory wachlarz różnych nazw, w tym m.in. THE WIPERS, BLUT AUS NORD, GODFLESH, CULT OF LUNA, SONIC YOUTH, SLOWDIVE, ORANSSI PAZUZU, KILLING JOKE, COCTEAU TWINS i AMEBIX, a to jedynie fragment tego, z czym tu się stykamy. Z info wynika, że to prawdopodobnie ostatni album tej grupy. Byłoby szkoda…
 

ocena:  8/ 10

buioingola.bandcamp.com


sanguedischi.com


sentientruin.com


unquietrecords.com


www.facebook.com/Shove-108297015901355


autor: Diovis



<<<---powrót