| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CAINA / CARA NEIR

“Split”

Broken Limbs Recordings (Split 7”EP 2017) 

Niby minął dopiero jakiś rok od chwili, gdy poznałem teksański duet CARA NEIR i to od razu w dawce dwóch wydawnictw (pełnograja i splitu), ale zdaje mi się, że było to tak dawno… Po pozytywnych wrażeniach, jakie zapewnili mi Garry Brents i Chris Francis, ciekaw byłem, czy jedyny zawarty na tej siedmiocalowej epce numer będzie bliższy temu, co znalazło się na „Perpetual Despair Is the Human Condition” czy na splicie z WILDSPEAKER. Okazuje się, że i tym razem obyło się bez eksperymentów (inna rzecz, że równie interesujących, jak numery z długograja), ale znając przywołany powyżej „Perpetual…” obyło się także bez niespodzianek. Kawałek „Stained Grey Bones” brzmi jak z tamtej sesji nagraniowej, a więc mieszają się ze sobą w eklektyczny sposób elementy black metalu w jego bardziej surowej, jak i klimatycznej odmianie, post-hardcore’a, screamo i w niewielkim stopniu także punka i post-metalu. Melodyczne motywy pojawiają się obok gwałtowniejszych przyśpieszeń, wrzaskliwe wokale obok typowych dla BM shrieków, bardziej epickie momenty egzystują obok rzeczy wywodzących się z post-hardcore’a, a nawet melo-death metalu. Z CAINA z kolei jest ciekawa sprawa, bo był to przez prawie dekadę jednoosobowy projekt niejakiego ACB, który na moment zawiesił działalność, ale kiedy wrócił, to na wokale został zaproszony bliżej nieznany Laurence Taylor, po czym okazało się, że po specjalnym koncercie na holenderskim festiwalu Roadburn ten projekt dokonuje żywota. Znane kilku fanom przedsięwzięcie na tyle jednak było zaprzyjaźnione z CARA NEIR, że na zasadzie DIY czy wzajemnej pomocy wyrzeźbiło ten materiał, by coś się kończyło, a coś było kontynuowane. To ostatnie wydawnictwo CAINA, a ci drudzy plany mają szerokie, do tego grafikami na winylowego spliciaka zajął się Laurence Taylor, z kolei masteringem zarejestrowanego w 2016 roku kawałka „Rhosneigr” zajął się Garry Barents z CARA NEIR. I weź tu chłopie połap się w tym wszystkim. Niby ekstrema, a wszystko rodem ze starych, dobrych, punkowych czasów. Oba numery zacne, ale tak naprawdę tylko maniacy podziemia się tym zainteresują, bo inaczej być nie może. 


 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/cainaband


cainaband.bandcamp.com


www.facebook.com/caraneir


caraneir.bandcamp.com


www.brokenlimbsrecordings.net


www.facebook.com/brokenlimbs


autor: Diovis



<<<---powrót