| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUNERALIUM

„Of Throes And Blight”

Weird Truth Productions (2 CD 2017) 

W innym miejscu opisuję francuską super-doom-grupę WASTES, w której skład wchodzą między innymi ludzie z FUNERALIUM. Okazuje się, że całkiem sporo wnieśli na płytę tamtych, ale jeśli mówić o zawartości aż dwupłytowego „Of Throes And Blight”, to nie można ograniczyć się do formułki wymyślonej przez samych muzyków już parę ładnych lat temu, czyli ‘ultra sick doom’. Jasna sprawa, że te dźwięki opierają się na totalnie chorym, wolnym, przytłaczającym i funeralnym doomie, a nawet najbardziej morbidalnym doom/death metalu, jednak z racji tego, że Francuzi nie ograniczają się wyłącznie do trzymania się reguł i ograniczania własnej twórczości, to słyszymy tu i coś z depresyjnego black metalu (w końcu ich mistrzami jest niemieckie BETHLEHEM), i syntezę różnych wątków kojarzących się z psychozą ESOTERIC, a i przyśpieszenia godne najlepszych oldskulowców death metalowych są tu obecne. Przestrzegam jednak, że dla niezwyczajnych już pierwszy z dwóch kawałków z pierwszego dysku, „Slowly We Crawl Towards Crumbs”, będzie ciężką przeprawą. Jak w przypadku wielu kapel tego typu, nieśpieszno FUNERALIUM do wykładania wszystkich kart na stół i dramaturgia rozwija się raczej powoli i cholernie ociężale, a wątki gęstnieją w miarę upływu kolejnych minut, by i tak uspokoić się na dłuższy moment, przyśpieszyć z lekka, a gdzieś tak w połowie zminimalizować środki wyrazu do długo przeciąganych riffów i przesterów godnych wczesnego MY DYING BRIDE i to bez wspierania się efektami, samplami czy nawet klawiszowymi ozdobnikami. To niepokorna, surowa muza z desperackimi, wręcz cierpiętniczymi wokalami, mistrzowsko momentami ciągnąca wątki znane już z kilkunastu klasycznych płyt tego typu, ale jednak na swój sposób oryginalna. Akustyczne brzmienia również pojawiają się dość niespodziewanie i urozmaicają to niepokojące spojrzenie na czarno-biały świat cierpienia, smutku, desperacji i powolnej agonii. A to tylko nieco ponad ćwiartka całego materiału, który powstawał przez dużą część 2016 roku. Dopełniający pierwszą płytę „Spit At My Face, I Will Pluck Your Tongue Out” bazuje na kanwie bardzo wczesnych Brajdów, co dopełniają z czasem nieco bardziej melodyjne łkania gitar, ale jednocześnie ból coraz bardziej wybija się za sprawą wyrazistych i cholernie emocjonalnych wokali, a w końcówce prędkość rozwija się w niespotykany dla wielu doom’owych kapel sposób. Drugi dysk zaczyna się, haha, krótkim w sumie (niespełna 10 minut) i nawiązującym do starego doom/death’u numerem „Vermin”, lecz potem następuje dobrze ponad półgodzinna miazga pod tytułem „Vanishing Once And For All”, która nadziei już nie daje wiele i desperacją może obdzielić co najmniej tuzin podobnych wydawnictw, ale specyficznego piękna też wnosi wiele. Dobrze pasuje do FUNERALIUM stwierdzenie, że to ekstremalnie grający zespół dla ekstremalnych maniaków takiej muzy i jeśli macie ochotę to sprawdzić, to szykujcie się na naprawdę ponurą, obskurną i bezkompromisową rzecz. Do tego podziwiam, że ci kolesie na wspólnych zdjęciach wyglądają na bardziej rasowych metali niż większość obecnych thrasherów, deathsterów czy black metalowców, a okładkę sobie wymyślili odrażającą silniej tak zwane masy i nowoczesnego odbiorcę niż komputerowe obrazki zombiaków, pustych symboli czy czegoś równie badziewiastego, a wymuszonego przez grafomańskich grafików przynależnych do danej wytwórni. Przynajmniej ja odczuwam, że w tym przypadku nie chodzi o żadne sztuczne szukanie sensacji i usilne zarabianie hajsu, co jest chwalebne dla Francuzów, jak i ich japońskiego wydawcy.      
 

ocena:  8/ 10

www.funeralium.net


www.facebook.com/Funeralium-206917779330589


funeralium.bandcamp.com


www.weirdtruth.jp


autor: Diovis



<<<---powrót