| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INTEGRITY

“Howling, For the Nightmare Shall Consume”

Relapse Records (CD 2017) 

Znane mi już z wielu wznowionych w ostatnich latach INTEGRITY zadebiutowało w barwach Relapse Records i tak jak ikoną europejską hardcore’a jest na przykład TERROR, tak formacja dowodzona przez niezmordowanego wokalistę Dwida Helliona jest nie do końca poznaną w Europie ikoną tamtejszego HC punka/crossoveru. Zgadzam się w dużej mierze z ocenami, że ta kapela zrobiła naprawdę bardzo dużo dla tamtej sceny i liczą się z nimi najlepsi nie tylko w hardcore’owym łupaniu, ale też wiele zespołów i fanów bardziej związanych z metalem, bo tak czy siak, wiele z metalem mieli i mają wspólnego. Polemizowałbym jednak z moim kolegą z naszego krajowego, obecnie najlepszego metalowego periodyku „Musick Magazine”, że doszukuje się na tym materiale aż tak wielu wpływów black metalu, SLAYER i MOTORHEAD. To tylko z pozoru tak to wygląda, bo jeśli ktoś zna choć trochę wydawnictwa INTEGRITY z przeszłości, to wie, że bazą tych dźwięków są przede wszystkim szalony hardcore punk, pierwotny thrash metal i stareńki heavy metal. To słychać na tym materiale bardzo dobrze, ale ku temu trochę wiedzy w postaci odsłuchu poprzednich rzeczy INTEGRITY trzeba po prostu mieć. Cleveland w Ohio jest miejscem, które w nieco inny sposób traktuje HC, jednak wokal Helliona przekonuje o tym, że ten band wywodzi się z takich, a nie innych korzeni. Do tego dochodzą szaleńcze solówki gitarowe i ponakładane na siebie partie gitar, które w połączeniu z tradycyjną (nie wiem, może po części analogową, bo tak to brzmi) rejestracją dźwięku dodają „Howling, For the Nightmare Shall Consume” tego nieco vintage’owego klimatu, a ten bywa, że brzmi jak rozwścieczony IRON MAIDEN w „Die With Your Boots On” lub tylko z pozoru uspokaja się w rozbudowanym „Serpent of the Crossroads”. Zaskoczeniem dla nie znających poprzednich pozycji z logo INTEGRITY może być bardzo spokojny i stonowany „7 Reece Mews” czy ozdobiony wręcz soulowymi, kobiecymi wokalami „String Up My Teeth”, ale już „Burning Beneath the Devil’s Cross” atakuje zawzięcie heavy metalem i hardcore’m, a tytułowy numer umieszczony na samym końcu wgniata w glebę apokaliptycznym klimatem, który nota bene jest motywem przewodnim tekstów na tym albumie. Każdy może mieć oczywiście wyobrażenie, jak powinno brzmieć to kombo w drugiej połowie drugiej dekady XXI wieku i nie do końca to wszystko ma tak zwane ‘ręce i nogi’, ale wiele podobnych kapel i tak wciąż może się od ich wiele nauczyć.  
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/INTEGRITY.HT


www.holyterror.com


label.relapse.com/artist/integrity


autor: Diovis



<<<---powrót