| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ISENORDAL

“Shores of Mourning”

Eternal Warfare Records (MC & digital 2017) 

Pisałem już nie raz i nie dwa o tych wszystkich potworkach językowych czy neologizmach określających muzykę danego zespołu. O zmyłkach stosowanych świadomie lub z niewiedzy wobec odbiorców w różnych przypadkach też. Niektórzy obywają się bez podziałów na style, gatunki, podgatunki i przeróżne miksy tychże i dzielą muzykę na dobrą i złą, ale chociaż bym chciał, to nie dam rady inaczej i też wchodzę w świat szufladek. Próbuję podpowiadać, gdzie możecie szukać i czego mniej więcej się spodziewać i nie da się w obecnych czasach inaczej, niż poprzez takie różne myki, bo w innym przypadku musiałbym pisać przy siedmiu na dziesięć płyt termin ‘eklektyczny metal’ albo po naszemu ‘wiele w jednym’ i na tym poprzestać, a Wy byście wysyłali mnie w związku z tym do piekła ;-). Dlatego, chociaż zwyczajnie mnie rozśmieszyło określenie ‘black funeral doom/neofolk’ opisujące debiutancki album ISENORDAL, zamiast lawirować i odkrywać nowe i wymyślne sformułowania lub zabierać Wasz cenny czas przy czytaniu tej recki, gdy będę pisał co jest be lub nie w tej formułce, spróbuję zawrzeć tu te ważniejsze aspekty związane z „Shores of Mourning”. Jasną rzeczą jest, że to debiut i to w dodatku wydany jak na razie tylko na kasecie i w formacie cyfrowym, a więc fonofilów zaboli brzmienie, które jest - nie obrażając na przykład krajowego VALKENRAG - na zbliżonym poziomie, ale jednak odniosę się do tego, że jako cholerny fan funeral doomu nie słyszę tutaj tej praktycznie nic z tej estetyki, jak też zanadto tego zapodawanego neo-folku, który, owszem, zdarza się, ale w niedużych i nie tak typowych dla tego gatunku dawkach. W zamian za to, już w tytułowym ‘otwieraczu’, trwającym ponad 11 minut (ale nie tylko), słyszę całkiem dojrzałą kapelę, która bez fajerwerków, ale w całkiem fajowy sposób buduje atmosferę mieszczącą się gdzieś między BATHORY z ich (pardon, Jego, Quorthona) okresu wikingowskiego, klimatycznością i lekko folkowymi, bardziej melancholijnymi wpływami AGALLOCH, ALCEST czy nawet AMORPHIS a bardziej tradycyjnym black metalem, a wszystko to jest bardzo płynne i może jeszcze nie do końca staranne, ale jak na kapelę ze Stanów dość zaskakujące. ISENORDAL nie jest jeszcze w swoich próbach zbytnio przejrzysty i jeszcze poszukuje, lecz byłoby krzywdzące, gdybym powtarzał. jak ‘potłuczony’, za wydawcą czy promotorem, że mamy tutaj na przykład wpływy cascadian black metalu czy rzeczonego funeral doom’u. Zresztą, jak sami posłuchacie tego materiału przykładowo przez jakieś 20 minut, to zorientujecie się, że bogactwo dźwięków wynika już z tego, że w składzie zespołu są instrumenty takie, jak pianino, organy czy skrzypce i nie są one wykorzystywane wyłącznie jako drobne i krótkotrwałe ozdobniki, a i żeńskie wokale czy chóralne zaśpiewy się zdarzają raz na jakiś czas. To oczywiście jeszcze nie świadczy, że ekipa z Seattle już puka do bram najbardziej oryginalnej kapeli choćby w Stanach, ale na pewno daje pojęcie, że ambicje, a może nawet potencjał tkwią w ISENORDAL spore. Epicko - dramaturgicznie rozwiązane kawałki pokazują, że im nie chodzi o żadne cofanie się w przeszłość o 40 lat czy więcej, a o pewne takie nawiązanie do bardziej monumentalnych form, nie ograniczonych tym, że pochodzą z mało znanych w takiej muzie Stanów (przez co będą mieli problem z wpasowaniem w różne trasy koncertowe, choć jak widzę - na razie sobie z tym radzą). Jeszcze słabo i wtórnie wypadają pewne fragmenty, wokale są zdecydowanie do poprawki, jednak tak mniej więcej ponad połowy materiału słucha się z zainteresowaniem, a Quorthon, jeśli mu podesłali pod adres w zaświatach kopię kasety, pewnie uśmiecha się z dumą, że w końcu, po tylu latach, Stany oddają mu hołd muzą, która ma naprawdę świetne momenty, ale nad kolejnym materiałem grupa pochodząca z rozsławionego dzięki grunge’owi miasta powinna popracować jeszcze mocniej. Wówczas efekt przekona być może większą ilość osób. Na razie, moim zdaniem, jest naprawdę nieźle.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/isenordal.metal


isenordal.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót