| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TITAN

"Sweet Dreams"

Relapse Records (CD 2010) 

Lata siedemdziesiąte to jeden z najbardziej charakterystycznych okresów rozwoju dźwiękowej sztuki. Istna lawina kamieni milowych w historii muzyki rockowej, że tak buńczucznie temat ujmę. Choć sama w sobie znana jest najczęściej nieco starszym słuchaczom, pociągnęła za sobą implikacje, które na zawsze i bezpowrotnie zrewolucjonizowały profil owego gatunku. Cieszy, że wciąż powstają coraz to nowe zespoły, które miast traktować rzeczoną stylistykę jako muzykę właściwą naszym dziadom, pradziadom czy nudne plumkanie wymarłych dawno temu dinozaurów (co nader często tak zwana młodzież gimnazjalna ma w zwyczaju) - odnajdują w niej nieocenione źródło świeżości, polotu, prawdziwej rockowej witalności! Mieliśmy więc ANSWER z przecudną dawką impregnowanego bluesem hard rocka, mieliśmy SPOCK'S BEARD, czy BEARDFISH, czyli bardziej współczesnych adeptów muzyki progresywnej tamtego okresu, jacy odwołują się po prostu do dokonań największych gigantów tego nurtu, mieliśmy PAIN OF SALVATION, które po wyeksplorowaniu brzmień futurystycznych, do tejże stylistyki na ostatniej płycie ("Road Salt One") umiejętnie sięgnęło. No i mamy wreszcie TITAN. Czyli grupkę muzyków, którzy bez oglądania się na konwenanse obecnie panującego trendu, czy sezonowego trzymania ręki na pulsie, wiedzą co dla nich najlepsze. A jest to mocno osadzone w realiach właśnie tamtych, jakże owocnych czasów, w zdecydowanej większości instrumentalne i przede wszystkim ewidentnie improwizowane granie. Jak się już większość z was (jestem niemal pewien) domyśla, wszelkich hammondów ci tu panie dostatek, a i głodnym psychodelicznych podróży hojnie napełniona miska się dostanie. Zespół wykazuje spore, moim zdaniem, pokrewieństwo z grupą BLUE FLOYD, z tą tylko różnicą, że o ile tamci wyszli w swych bluesowych improwizacjach od utworów znanej legendy stanowiąc taki half-tribute band, o tyle TITAN przychodzi z numerami świeżymi i przy całym swym oddaniu standardom psychodelicznego art rocka sprzed czterech dekad - zdarza im się miejscami przyłoić wręcz metalowo! Już początek tytułowego "Sweet Dreams" zdradza, iż nie będzie lekko i przyjemnie. Jak te instrumenty chropowato brzmią, jak zadziornie się te wszystkie struny i membrany odzywają... "Wooded Alter Beyond the Wander", czyli jedyny utwór opatrzony wokalem brzmi z kolei dokładnie tak, jakby panowie z MASTODON cofnęli się w czasie do tamtej epoki i mając do dyspozycji tylko ówczesne warunki sprzętowo-produkcyjne, zapragnęli nagrać któryś ze swych ostatnich krążków. Udane momenty wyciszenia to końcówka numeru tytułowego oraz klawiszowy "Synthasaurs", który wypisz wymaluj - oddaje nastroje wczesnego GENESIS z Peterem Gabrielem za mikrofonem. Cały ten monument często i gęsto ocieka klimatem wczesnego DEEP PURPLE, w czym zasługę mają przede wszystkim klawisze. Przychodzi mi jeszcze do głowy początek "Maximum Soberdrive", który brzmi dokładnie tak, jakby był rozbudowany wokół głównego tematu z "They Need a Million" SCORPIONS z płyty "Fly To the Ranibow", w której to nie bez kozery, sam mistrz Johnsson się zasłuchuje i której materiał dwukrotnie już wziął na warsztat (mowa oczywiście o rzeczonym riffie z "They Need a Milion", jaki Chris zapożyczył na potrzeby "Melez" i coverze utworu tytułowego, który skutecznie ozdobił całkiem bogaty, jubileuszowy zbiorek "A'arab Zaraq Lucid Dreaming"). Totalnie rozbraja luz kompozycyjno-wykonawczy, jakim promienieją te kawałki. Totalnie rozbraja energia, naturalizm i zdrowe, lekko zabrudzone, bo już ponad wszelką wątpliwość, organiczne i szczere brzmienie. Rozsiądźcie się wygodnie w fotelu. To Boże Narodzenie będziecie długo pamiętać!

ocena:  9/ 10

www.myspace.com/titanaut


shop.relapse.com/store/product.aspx?ProductID=39771


autor: Kępol



<<<---powrót