| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MARZI MONTAZERI (FEATURING TIM “RIPPER” OWENS”)

“The Uprising”

Crunchy Western Records (MCD 2017) 

Ktokolwiek ceni sobie niezwykle wszechstronny wokal Tima “Rippera” Owensa, który swego czasu udzielał się w JUDAS PRIEST, ICED EARTH czy u Yngwie’go Malmsteena, może spokojnie wrzucić sobie ten krótki materiał sygnowany przez teksańskiego gitarzystę MARZI’ego MONTAZERI, który jest chyba najbardziej znany z towarzyszącego solowemu przedsięwzięciu Phila Anselmo zespołu THE ILLEGALS, a wcześniej udzielał się w również kojarzonym ze śmietanką sceny nowoorleańskiej SUPERJOINT RITUAL (obecnie po prostu SUPERJOINT). Obaj panowie poznali się przy okazji tribute-albumu poświęconego Judaszkom pt. „Hell Bent Forever” i w tych klimatach mniej więcej można odbierać „The Uprising”, który jest w dużej mierze inspirowany twórczością JUDAS PRIEST - co ciekawe gdzieś tak z okresu udziału Owensa w tym zespole - i słychać tutaj również pewne wpływy PANTERY czy MACHINE HEAD - bo to nieco nowocześniejsze spojrzenie na klasykę heavy metalu nie pozostało bez śladu u obu tych muzyków. Aż trochę żal, że Montazeri w celu wydania tego materiału musiał powołać samemu firmę wydawniczą, bo podejrzewam, że przez to nie wszyscy dostrzegą, że taka kolaboracja powstała. A przecież „The Uprising” niesie w sobie te wszystkie elementy, za jakie fani cenią sobie ten JUDAS PRIEST, który może nie być do końca sobą z Ripperem na wokalach, ale ten gość ma naprawdę świetny głos i wraz z pochodzącym z Houston w Teksasie gitarzystą robi wszystko, aby podtrzymać przy życiu tego ducha klasycznego heavy metalu z nieco nowocześniejszym podejściem. Jest tu jednak to wszystko, co zazębia ze sobą wpływy wspomnianych przeze mnie kapel i wykonawców z epoki, która wedle niektórych przeminęła, ale pozostawia swoje znaczące piętno. Już w „Monster Within” jest konkretny wygar z ognistymi solówkami i tłukącym szkło wokalem Owensa, a tytułowy „The Uprising” w mniej żywiołowy, ale mimo wszystko energetyczny sposób ukazuje to, co wynikało po „Painkiller” JUDAS PRIEST. Dużo miejsca dla siebie rezerwuje Montazeri, który jest naprawdę świetnym ‘wioślarzem’ i umie konkretnie riffować, ale i ponakładać na siebie kilka ścieżek, co sprawia wrażenie, że jest zawsze i wszędzie hehe. W „Without Warning” mamy nawet sporo grania samymi potencjometrami w gitarze w połączeniu z etnicznymi bębenkami i wywodzącym się od mojego „wujka” Ronnie’go Jamesa Dio wokalami, a wszystko zmierza ku takiej uboższej wersji „Painkiller” połączonej z „Night Crawler”. Trochę zanadto rwany i szarpany jest natomiast moim zdaniem „Who Is Alive”. Pomijam w opisie spinające klamrą całość intro i outro, które opierają się głównie na klawiszowych brzmieniach, ale mimo wszystko ciekaw jestem, czy ten projekt będzie miał swoją kontynuację, ale przedsmak jakiś jest i jeśli ci kolesie zechcą coś razem zrobić, to można być pewnym, że wesprą to gdzie trzeba takie persony, jak Mark Wahlberg czy Jennifer Aniston, które nie ukrywają swojego uwielbienia tego, co „Ripper” robił w czasach, gdy dołączył swego czasu do KK Downinga i Glena Tiptona.
 

ocena:  7/ 10

www.marzimontazeri.com


www.facebook.com/marziarmy


www.Timripperowens.com


www.facebook.com/TimRipperowens


www.facebook.com/CrunchyWesternRecords


autor: Diovis



<<<---powrót