| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SOULSKINNER

“Descent To Abaddon”

Xtreem Music (CD 2017) 

SOULSKINNER powierzyło również swój czwarty album hiszpańskiej Xtreem Music. Poprzedni album, „Crypts of Ancient Wisdom”, zrobił na mnie spore wrażenie i tego samego oczekiwałem po najnowszym, „Descent To Abaddon”. I tutaj od razu napiszę, że mocno się zawiodłem. Niby momentami poszli tropem tamtego materiału, bo to nadal kawał death metalu inspirowanego tak różnymi kapelami, że przez to nie doszlibyście do końca tego zdania, ale jednocześnie mam wrażenie, że z tych muzyków, którzy przecież nabyli odpowiednie doświadczenie w THOU ART LORD, TERRA TENEBRAE, NIGHTFALL czy paru innych kapelach, uszło powietrze i jedną nogą tkwią w starych brzmieniach BOLT THROWER, DEATH, AMORPHIS, GOREFEST czy wczesnego SEPTIC FLESH, ale… no właśnie, czy aby w Grekach nie odezwał się instynkt tak typowy dla Polaków (aż tak nie wgłębiałem się w socjologię, będąc w Grecji) - instynkt zazdrości czy wręcz zawiści? Ja tutaj wyczuwam pęd za tym, aby przynajmniej trochę wczuć się w rolę bycia na nowo odkrytym zespołem z tego kraju, a który lepiej (przynajmniej ich zdaniem) oddaje ducha starych nagrań SEPTICFLESH czy ROTTING CHRIST i chociaż ja wiem, że tego typu melodyka musi zwyczajnie płynąć w krwioobiegu tych muzyków, to jest to na tym krążku mocno naciągane i do tego w tych szybszych numerach jeszcze podlane jest zupełnie niepotrzebnie wpływami melo-death metalu (podświadome nawiązanie do tego, że Septici nagrywali u Fredmana w Szwecji?) czy death/thrashu, a w tych momentach (a jest ich wiele) ten mocarny growl Gothmoga jest aż nadto przesadzony. Wolniejsze kawałki nawiązują z kolei do greckiej tradycji, ale wciąż rozciąga się nad nimi aura BOLT THROWER czy nawet echa death/doom’u, które udaczniej wychodzą wielu mniej znanym kapelom. Nie ratuje tego nawet naprawdę udany, death/blackowy numer tytułowy na sam koniec, bo to już taka ‘musztarda po obiedzie’. Żeby nie było, że akurat odsłuch „Descent To Abaddon” przypadł na mój słabszy dzień czy coś tam, dodam, że zapodałem sobie ten album obok tego najnowszego i naprawdę odczuwam, że zapodziało się gdzieś to wszystko, co wtedy robiło wrażenie, a zamiast tego dostajemy cholernie nierówny, momentami kiepski i powracający do przeciętności czasów TERRA TENEBRAE stuff, który nie wróży nic dobrego tej kapeli. Pewnie piąty album wypuszczą gdzieś, bo ktoś się nad nimi zlituje, ale nie tego się spodziewałem po SOULSKINNER.   
 

ocena:  4/ 10

www.facebook.com/Soulskinnerband


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót