| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE COLD STARES

“Head Bent”

Small Stone Recordings (CD 2017) 

Dla mnie THE BLACK CROWS nie jest żadnym wyznacznikiem rocka lub - jak to oni sami nazywali lub nazywała ich prasa jakieś ćwierć wieku temu - soul rockowym zespołem. Pamiętam, jak wk*rwiały mnie ich teledyski, a już zdecydowanie częstotliwość ich pojawiania się w czasach, gdy naprawdę mnogo ludzi z całej Europy oglądało kultowy w sumie program „Headbangers’ Ball” w MTV. Tego ich wokalistę to mieliśmy z naszą ekipą ochotę ukatrupić, bo robił z siebie jakiegoś idola i pokraczną wersję Iggy’ego Popa w wersji dla ówczesnych modnisiów zapatrzonych w glam metal czy tamten, w większości godny zapomnienia pseudo-hard rock. Ich muza nigdy mnie nie rajcowała ani trochę, a pochodzący ze stolicy country - Nashville w Tennessee THE COLD STARES wzięli sobie nazwę z tekstu ich kawałka „Stare It Cold”, co już rzuciło nieco światła na to, jak prezentuje się „Head Bent”, choć z początku miałem nadzieję (na przykład po obejrzeniu całkiem sprytnej okładki), że mogę mieć nadzieję na cokolwiek innego. Small Stone Recordings też lipy raczej nie odwala i wydaje rzeczy bliskie tradycji rockowej i tym podobnej, a więc porażki być nie powinno. Tymczasem faktycznie bracia Tapp i Brian Mullins wpisują się w obecny trend na granie gdzieś z pogranicza na wskroś amerykańskiego, klasycznego rocka, hard rocka i blues rocka z jakimś tam parciem na brytyjską tradycję tych nurtów i odrobinę stonerowych klimatów. Mieszczą się oczywiście gdzieś między tak obecnie modnymi (ale zasłużenie docenianymi) kapelami w rodzaju RIVAL SONS czy ROYAL BLOOD a niektórymi klasycznymi kapelami i chwilami brzmi to naprawdę przeciekawie i oddając sprawiedliwość THE COLD STARES, potrafią zagrać różnorodnie i przekonująco nawet dla takiego repa, jak ja, a podejrzewam, że gdyby ktoś podrzucił ten materiału panu Wojciechowi Mannowi, to też zagrałby coś z tego materiału w swoich audycjach w radiowej „Trójce”. Na szczególną uwagę zasługuje emocjonalny i świetnie zrobiony numer „Neighbor Blues”, który wcale nie jest oparty tylko i wyłącznie na standardowych bluesowych skalach, ale niezgorsze są nieźle stylizowane na klasyki, mniej lub bardziej żywiołowe kawałki w rodzaju „Stuck In a Rut” z niezłą partią Hammondziaków i całą masą wigoru bijącego z gitarowych poczynań muzyków tej kapeli. Trochę to jednak bardziej bezpieczne w swoim wykonawstwie niż pewne pozycje ich konkurentów z tej czy tamtej strony Atlantyku i wciąż poszukujące czegoś poza tym, co każdy fan rocka/blues rocka w takiej czy innej postaci już słyszał w swoim życiu w lepszej lub gorszej wersji.   
 

ocena:  4/ 10

www.thecoldstares.com


www.facebook.com/thecoldstaresmusic


www.smallstone.com


www.facebook.com/smallstonerecords


autor: Diovis



<<<---powrót