| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THOUGHTS OF IONESCO

“Skar Cymbals”

Corpse Flower Records (MLP 2017) 

Nie ukrywam, że z zainteresowaniem przypatruję się temu, co dzieje się w Stanach w undergroundzie i co rusz spodziewam się różnych niespodziewanych ‘akcji’. Muzycy THOUGHTS OF IONESCO nawiązujący swoją nieco abstrakcyjną nazwą do interesującego, francuskiego pisarza pochodzenia rumuńskiego Eugene Ionesco, który poruszał się lat temu kilkadziesiąt w klimatach zbliżonych do naszego Sławomira Mrożka czy Rolanda Topora, już zdążyli zaistnieć pod koniec lat 90-ych, a teraz, po niemal dwóch dekadach od nieoczekiwanego rozpadu powracają materiałem „Skar Cymbals”. Nie wiem, czy rzeczywiście są ikoną amerykańskiego post-hardcore’a, czy raczej nierozpoznawalną kapelą, która była znana głównie w Detroit i tam, gdzie udało się zagrać parę tras w czasie swojego krótkiego żywota. Na pewno jednak wiedzą, jak robić pokręconą rozpierduchę swoimi dźwiękami, a te nawiązują w takiej samej mierze do tradycji BLACK FLAG czy FUGAZI, co bardziej pokrętnej wersji czegoś, co wywodzi się z hardcore’a, ale zmierzającego nie tylko ku zwierzęcej wściekłości i jak najbardziej ludzkiej furii, lecz także ku improwizacji będącej syntezą awangardowego rocka i improwizowanego chaosu. Grupa powraca jako power-trio w prawie niezmienionym składzie z początku swojej działalności i brakuje tu jedynie bębniarza Briana Repy, którego zastępuje jego zmiennik z późniejszego okresu funkcjonowania THOUGHTS OF IONESCO w końcówce lat 90-ych, Derek Grant. Jeśli mnie instynkt nie myli, to robią zbliżoną rozwałkę jak wtedy, a przy okazji wnoszą do tej rozwścieczonej muzy więcej ogólnego mieszania i ten wątek jest dominującym przez trwający niespełna pół godziny materiał. Wystarczy posłuchać końcówki „Culture of the Eternal Snake” czy niepotrzebnie kompletnie powikłanego „Scar Symbols”, by poczuć tę żądzę zaznaczenia swojego terytorium gęstymi partiami sekcji rytmicznej w osobach Nathana Millera na basie i wspomnianego Dereka Granta oraz wrzaskliwymi wokalami grającego niby niedbale na gitarze Seana Madigana Hoena, bo w takich momentach da się wyczuć, że na siłę próbują być odmieńcami i innowatorami, a tak w rzeczywistości nie jest. Bywa, że wpuszczają w te dźwięki nieco ‘powietrza’, ale przez cały czas czuje się dużo spontanu i to aż zanadto, choć pewnie chcieli, aby przekuć ich brzmienie z prób i z koncertów na ten winylowy mini-album.    
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/thoughtsofionesco


www.thoughtsofionesco.com


www.corpseflowerrecords.com


www.facebook.com/corpseflowerrecords


autor: Diovis



<<<---powrót