| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARCHIVIST

“Construct”

Halo Of Flies Records & Alerta Antifascista (DLP 2017) 

Diabelnie ciężko jest przebrnąć przez cały materiał składający się z dwóch winylowych krążków. Nie dlatego, że ARCHIVIST gra słabą muzę, ale dlatego, że jest tego zbyt dużo. To 10 utworów, ale poza jednym przypadkiem reszta trwa po sześć minut w górę. Wystarczyłoby na pełny album i jakieś dwa dodatkowe mini-albumy lub splity, ale muzycy pewnie stwierdzili, że po co wyłudzać od ludzi kasę i można dostać wszystko za jednym zamachem. To jednak, moim zdaniem, sprawia, że trudno słuchać „Construct” od deski do deski, aczkolwiek ten międzynarodowy kolektyw postarał się o tak zróżnicowany stuff, że momentami trudno go ogarnąć jakimiś ramami. To na pewno atut, bo wbrew pozorom, da się wyczuć, że powstał dzięki grupie ludzi, którzy chcieli zaznaczyć na scenie swój muzyczny świat. A ten świat sięga od black metalu i post-black metalu, poprzez post-hardcore i melodic death metal, aż po post-metal i post-rock, a nawet to wszystko, co w tak zwanym alternatywnym rocku dzieje się w ostatnich latach. Dużo tu więc nawiązań do shoegaze’u powracającego po latach SLOWDIVE, odpryski PLACEBO czy THE NATIONAL, ale także drobinki powtykanego tu i ówdzie post-punka, zimnej fali czy psychodelii (np. w „Witch Finder”). Jako że gro materiału opiera się na gitarach, to trzeba przyznać, że Gerfried i Matthias mają dryg do tworzenia ciekawych motywów i kunsztownych melodii, które gdzieś tam łączą w sobie tak zwany alternatywny rock, post-rock/metal i melodyjny death/black metal, a nie brakuje tu też fragmentów przestrzennych, pełnych przeróżnych efektów, co znowu odnosi się do shoegaze’u chociażby. Wokale są raczej histeryczne i wrzaskliwe i odpowiadają za nie powiązani mocno ze sceną post-hardcore’a Alex oraz Anna, którym zdarza się wtrącić nieco czystych wokaliz. Trochę momentami zacierają to, co dzieje się pod spodem, bo tam jednak jest sporo więcej niż by się mogło wydawać, jak na przykład w przewrzeszczanym „The Negotiation”. Oczywiście ARCHIVIST nie unika pewnych dłużyzn i przekombinowania w niektórych kawałkach, ale - tak jak wspomniałem - równoważą to w pewnym stopniu ciekawe pomysły i barwność kreowanych dźwięków. Nie wyróżnię w tym momencie żadnego z utworów, ale jeśli ktoś przesłucha na przykład wybraną losowo połowę płyty, to będzie wiedział o czym tutaj piszę. „Construct” nie jest więc żadnym majstersztykiem, ale zwolennikom takiego specyficznego eklektyzmu mogę śmiało polecić tę pozycję.   
 

ocena:  7/ 10

archivistmusic.bandcamp.com/album/construct


www.facebook.com/archivistmusic


autor: Diovis



<<<---powrót