| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARCHSPIRE

„Relentless Mutation”

Season Of Mist Records (CD 2017) 

Nie jestem przeciwny współczesnemu obliczu death metalu. Niektóre zespoły bardzo sobie cenię, innych bez problemu posłucham, ale ze względu na brak czasu, odkładam te pozycje na ‘potem’, które już pewnie nie nastąpi. ARCHSPIRE jest zespołem aktywnym koncertowo i można to odczuć nawet po przeskoku jakościowym z płyty na płytę. Już drugi w dyskografii album „The Lucid Collective” ukazał zespół obyty w łączeniu technicznego grania w stylu ich ziomków z GORGUTS, CRYPTOPSY czy BEYOND CREATION oraz niemieckiej OBSCURY czy późnego DEATH z nowoczesną brutalnością spod znaku amerykańskich kapel nagrywających między innymi dla Unique Leader Records. „Relentless Mutation” jako trzeci krążek, powstały w jakieś trzy lata po swoim poprzedniku, to potwierdza, bo to kolejna feeria barw, jakimi death metal błyszczy od dłuższego czasu (dokładniej to od kiedy powrócił z podziemia, w które sam się wpędził w drugiej połowie lat 90-ych). Wiadomo już przecież, że ta stylistyka nie stanie się nigdy mainstreamowa, ale jest zdolna jeszcze w pewnych ramach rajcować paru fanów swoim technicznym wyrafinowaniem przy utrzymaniu środków brutalizujących przekaz w ten sposób, że na koncertach fani robią pod sceną ‘młyny’ (widziałem kilka fragmentów koncertów ARCHSPIRE i tak się dzieje!). Dobrym na to przykładem jest choćby pokombinowany, ale dzięki ‘karabinowym’ wokalom Olivera Rae Alerona trzymający to wszystko w pewnej manierze „Human Murmuration”. Jest to zresztą specyficzny znak firmowy ARCHSPIRE, który umie powiązać i związać ze sobą często naprawdę skomplikowane zagrywki basu Jareda Smitha, gitarowe szaleństwa i wywijasy (ale i akustyczne wtręty wysokiej klasy) Deana Lamba i Tobiego Morelli’ego oraz perkusyjno - mechaniczną nieludzkość gry Spencera Prewetta. Słychać to choćby wręcz niewyobrażalnym do odegrania w proporcjach 1:1 numerze tytułowym. Na korzyść tego materiału działa to, że trwa około pół godziny, a więc wystarczająco, aby wklepał się w czaszkę swoją intensywnością i na tyle pozostawił nie usatysfakcjonowanych tych, co lubią w tej muzie detale i wyrafinowanie, bo zawsze mogą wcisnąć w swoim playerze ‘Play’.  
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/Archspireband


archspire.bandcamp.com


www.season-of-mist.com/bands/archspire


autor: Diovis



<<<---powrót