| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BENEATH

„Ephemeris”

Unique Leader Records (CD 2017) 

Po kilku naprawdę słabych pozycjach, jakie wypuściła w pierwszej połowie 2017 roku amerykańska firma Unique Leader Records, a które uznałem, że nie są warte przybliżenia na naszych wirtualnych łamach (poza maltańskim BEHEADED, któremu mam za złe, że nie było zainteresowane promocją w Polsce, czym zamknęli sobie drogę na przyszłość i oni o tym dobrze wiedzą), wreszcie coś ciekawego się pojawiło ze znaczkiem tego labela. Nic dziwnego, bowiem już poprzedni album islandzkiej nadziei death metalu BENEATH był godny postawienia na półkę obok klasyków tego gatunku. To jeden z tych zespołów, które patrzą na ten gatunek współczesnym okiem, ale pokazują, że nie potrzeba do tego deathcore’owych łamańców i innych wygibasów, a zwyczajnego połączenia technicznego i jednocześnie brutalnego grania, z lekka black metalowej i progresywnej jazdy bez trzymanki. Do niedawna uważany za jeden z najważniejszych zespołów, jakim jest ORIGIN, może się bać konkurencji, bowiem „Ephemeris” uzasadnia ich obawy bez dwóch zdań. Momenty bezlitosnych blastów są przetykane co rusz fragmentami bardziej klimatycznymi, cholernie ciężkimi i pogmatwanymi, ale wszystko to w ramach wysoce czytelnego rzeźbienia, które rozciąga się nie tylko wobec paru w kółko granych motywów. Bez cienia wątpliwości ten materiał mógłby znaleźć się w rosterze Season Of Mist, ale wtedy bójcie się te wszystkie ARCHSPIRE’y i BEYOND CREATIONy! W takim tytułowym „Ephemeris” słychać echa późniejszego DEATH, ale i coś z naszego BEHEMOTH, a wszystko to zagrane na wysokim poziomie i odpowiednio zbalansowane. Do nagrania partii bębnów w sławetnym szwedzkim Fredman Studio (IN FLAMES, SEPTICFLESH, DARK TRANQUILLITY…) Islandczycy zaprosili tym razem amerykańskiego gościa w osobie Mike’a Hellera (m.in. MALIGNANCY, FEAR FACTORY). Jeśli istnieje coś takiego, jak ‘syndrom trzeciej płyty’, to BENEATH spisali się na medal. Nie przegięli z przesadnym cyzelowaniem i wydziwianiem, a zamiast tego wnieśli kawał naprawdę niezłego death metalu. 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/beneathdeathmetal


www.uniqueleader.com


autor: Diovis



<<<---powrót