| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DECREPIT BIRTH

“Axis Mundi”

Agonia Records (CD 2017) 

Nie wiem czy przypadkiem Agonia Records nie dostała DECREPIT BIRTH w pakiecie z ORIGIN, bo obie kapele stanowią o tym, że ‘wyrzutki’ z dużych lejbelów znalazły sobie nowe miejsce na zakotwiczenie. Potrzebowały wyjść z amerykańskich czy międzynarodowych firm, aby odrodzić się na nowo i ruszyć z ‘misją’ dalej, choć niewielka różnica nastąpiła w podejściu do wykonywanej przez nie muzy. ORIGIN jakby swoją markę ma, ale DECREPIT BIRTH miał kilkuletnią przerwę w działalności i będzie miał bardziej pod górkę. Pisuję tu nie tylko ja recenzje wydawnictw Unique Leader Records i z żalem stwierdzam, że czwarty album w ich dyskografii, „Axis Mundi”, w dużej mierze brzmi jak wiele nagrywających dla nich kapel i może tyle się od nich różni, że nieco mniej tutaj przesadnie technicznych i finezyjnych zagrywek, a nieco więcej nawiązań do oldskulowego death/thrashu. Ale tylko trochę, bo tak po prawdzie to kalifornijscy muzycy wcześniej działający w SUFFOCATION, RINGS OF SATURN, GOATWHORE i ABIGAL WILLIAMS wnieśli tutaj dużo z tamtych kapel i zmiksowali pomysły znane z twórczości tamtych kapel. Wystarczy posłuchać ozdobionego klawiszową quasi-symfoniką, gitarowymi smaczkami i basowymi tech-pasażami „Spirit Guide”, by zorientować się w temacie. Inne kawałki też bujają się na pograniczu wysoko zaawansowanej techniki, dotyku progresywności, death metalowej brutalności i typowo amerykańskiego brzmienia, które sięga po pomysły znane od czasu, gdy DEATH zaczął grać nieco bardziej zawikłane dźwięki, a inni pociągnęli to dalej i mocniej. Najbardziej zawikłany w zestawie jest „Epigenic Triplicity”. Nieprzypadkowo mówi się o DECREPIT BIRTH jako o kapeli, która powinna dotrzeć do fanów NILE, ORIGIN, SUFFOCATION, wcześniejszego DECAPITATED, CRYPTOPSY czy ARKAIK, ale nad wszystkim unosi się aura wszechobecnych triggerów, gitarowych efektów i mieszania wcześniej wspomnianych stylistyk. Poza dziewięcioma autorskimi numerami na „Axis Mundi” znajdziemy dodatkowo trzy covery, które wielką niespodzianką i sensacją nie są, ale starszych fanów powinny zainteresować. Są to „Orion” METALLICY, „Desperate Cry” SEPULTURY i „Infecting the Crypts” SUFFOCATION. Dodam też jeszcze przy tej okazji, że okładkę zrobił im sam maestro Dan Seagrave, jednak nie jest to akurat jego najwybitniejsze dzieło.   
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/decrepitbirth


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót