| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ECHOLOT

“Volva”

Czar Of Revelations & Czar Of Crickets Productions (CD 2017) 

Obawiam się, że w każdym szwajcarskim kantonie (odpowiednik naszych województw) jest co najmniej jedna podobnie grająca kapela. Nie mówię już o innych krajach oraz o globalnym zasięgu starych brzmień sprzed czterdziestu, pięćdziesięciu lat na obecnie działające formacje. Obawiam się też, że bazylejski ECHOLOT furory nie zrobi swoją rozimprowizowaną i silnie nawiązującą do twórczości PINK FLOYD i BLACK SABBATH (a i im podobnych) muzą, która zbyt natrętnie i w zbyt dużych dawkach zapodaje coś, co nawet pokolenie urodzonych w latach 90-ych (oczywiście mówię tu o tych, co słuchają ciężkiej muzy) już zdążyło posłuchać w oryginałach. Jeśli ktoś zahaczył o nagrania ZAUM, ELECTRIC WIZARD, SLEEP, YOB czy nawet EXPO 70, wie o co mi chodzi. Każda z tych grup jest mocno ceniona w pewnych kręgach i środowiskach, a przecież zasadniczo oryginalnością nie grzeszą. Nie powiem „Volvy” słucha mi się fajnie, ale jak słyszę wstęp do „II” ściągnięty z „Set the Controls For the Heart of the Sun” Floydów, tu i tam coś mocno ściągnięte z Sabbathów i do tego jeszcze te nieliczne, ale niezwykle sugestywne dwugłosy wokalistów (znowu a la PINK FLOYD), to już wiem, że w takim przypadku trzeba jak najszybciej wrócił do tego, co było wcześniej nagrywane i jest wypróbowane. Nie prześcignie ich dokonań na pewno taki maluczki zespół, choć chętnie przekonałbym się, jak to power-trio prezentuje się koncertowo, bo chociaż studyjnie mocno przegięli, to może ich jammowanie ma jakiś większy sens ‘na żywo’.  
 

ocena:  5/ 10

www.echolot.space


www.facebook.com/echolot


www.czarofcrickets.com


autor: Diovis



<<<---powrót