| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FÄULNIS

„Antikult”

Grau Records (CD 2017) 

Cóż… Depressive post-black metal (czy jak to tam zwał, tak zwał) w wykonaniu właśnie przestającego istnieć (stan na przełom 2017/2018) FÄULNIS jest kwintesencją wtórności przesadnego dawkowania smuteczków. Paranoiczne wokalizy, dużo beznadziei skumulowanych w jęczących gitarach, całkiem sporo przestrzeni muzycznej, ale na dłuższą metę nużącej. Schizoidalne obrazy dźwiękowe w chorym mózgu potęgują się z każdym kolejnym kawałkiem, jednocześnie stając się coraz bardziej wtórnym i nudnym robieniem hałasu. To taki styl (chociaż czasem miałbym ochotę powiedzieć twórcom takiego grania, żeby wzięli ten sznur, powiesili się i przestali męczyć siebie i mnie - ale nie powiem, żeby potem nie było na mnie jak faktycznie się powieszą, he,he..) - i po raz kolejny (do bólu/rzygu) powtórzę, że smuta trza umieć zagrać, a tu, mimo niewątpliwej umiejętności szarpania strun przez muzyków FÄULNIS, wieje nudą, oj wieje… Swoją drogą niemiecki język w wykrzyczanym wokalu paradoksalnie bardziej pasowałby mi do EBM niż do metalu. Pewne ożywienie następuje między 5 a 6 kawałkiem (przejście z jęczącego post blacku do siekającego seriami ze Schmeisserów bleczura), ale to tylko, nazwijmy to, łabędzi śpiew. Ale żeby tak całkowicie nie dołować i tak dołującego materiału przyznam, że niezłą Epkę dało by się z tego zrobić . Ale cały album to jak dla mnie „za długo i za nudno”.  Es tut mir leid, wenn ich jemandes depressiven Stolz beleidige. 
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/faeulnis


faeulnis-germany.bandcamp.com


www.grau.cd/label


autor: V. Ziutek



<<<---powrót