| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DUB BUK

"Mertwy Soromu Ne Imut' "

Eastside (CD 2010) 

Płoną Stepy, Dniepr płynie - jak głosiła zapowiedź. Ukraiński DUB BUK wydał nową płytę tradycyjnie nakładem polskiej wytwórni Eastside. Kilka lat ciszy zrobiło swoje, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Materiał "Mertwy Soromu Ne Imut" zaskoczył przede wszystkim brzmieniem thrashowo-okołoprogresywnym. To już nie jest znany np. z "Idu na wy" natłok, to raczej brzmienie kojarzące się ze złotą erą thrashu - riffujące gitarki. Więcej w tym Slayera, Kreatora i... gotyckiej elektroniki w tle niż ukraińskiego stepu (muzycznie), natomiast tekstowo jak do tej pory, nacjonalistyczne hymny na cześć pogańskiej ukraińskiej ziemi. Generalnie ta płyta to jest jakby pomost między kilkoma światami - muzycznie to granica między metalem z lat 90-tych XX wieku, powrót do korzeni metalowego grania, może nostalgia za czasem minionym (który teraz wydaje się lepszy niż był) a dzisiejszym metalem, który nie unika brzmień elektronicznych i komputerowej obróbki. Ideologicznie - dalej nacjonalistyczne oblicze ukraińskiego pogaństwa (wykrzyczane charakterystycznym dla Dub Buka około-thrashowym wokalem bez blackowego wrzasku), ale już ze zdecydowanie lepszą muzyką, tzn. konkretne brzmienie z domieszką folku, a nie quasi-blackowe rzężenie z elektroniczną fujarką w tle (chociaż DUB BUK i tak był niezły w porównaniu do innych kapel tego nurtu). Zapożyczenia z klasyki thrashu - słyszalne, co nie jest wadą, dobre wzorce to podstawa, ostatecznie Nokturnale coverowali np. WASP i dali radę, to czemu DUB BUK miałby nie korzystać z thrashowego dziedzictwa? :)
Płytka krótka, tylko 7 kawałków, ale dzięki temu bez problemu można przesłuchać całości i zostaje lekki niedosyt, co jest znacznie lepsze niż przesyt. Szósty kawałek, "Syn Stepiej" ("Syn Stepu"), jest inny od pozostałych, bardziej w klimacie nokturnalowym, długi, folkmetalowy, z bardzo ciekawie zagranymi motywami ludowymi i wplecionymi w thrashową rytmikę, taki, nazwijmy to, metalowo-słowiański charakterystyczny dla kapel z naszej części Europy. W sumie to szkoda, że więcej takich nie nagrali na tę płytę ale z drugiej strony ta ich nowa, około-thrashowa stylistyka też jest bardzo udana. Generalnie dali radę.

ocena:  8,75/ 10

www.eastside.peruner.com


autor: V.Ziutek



<<<---powrót