| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ELENIUM

"Eccentric Soul's Anatomy"

Lilith Productions (CD 2009) 

Czemu i gdzie powyższa płyta musiała przeleżeć grubo ponad rok zanim trafiła do zrecenzowania - przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Dla mnie w tym momencie liczy się tylko i wyłącznie fakt, że wcześniej ELENIUM nie znałem, a teraz na szczęście znam. Takiego bowiem grania, jakie jaśleńska brygada serwuje na "Eccentric Soul's Anatomy" brakowało mi na polskiej scenie niczym tlenu. Niby cały czas pojawiają się jacyś debiutanci, niby wielu z nich szturmem zdobywa czołówki mych prywatnych zestawień ekstremalnych objawień roku (UNDERDARK chociażby), ale ten zespół wypełnił u mnie jakąś bliżej nie zdefiniowaną lukę w polskiej muzyce wysokoprocentowej, o której istnieniu wiedziałem od dawna, a jednak nie do końca precyzyjnie potrafiłem ją określić. Jeśli umieracie z ciekawości co stanowi dla Kępińskiego ów 'piąty element' współczesnego death metalu naszego rodzimego, to nie moja w tym rola aby kazać wam długo czekać. Fuzja techniczno - progresywnego grzania z symfo - operowymi wokalizami. Ja nie wiem, czy Raven, Martyr i Kriss powinni stawać z tym w kolejce do urzędu patentowego czy też nie, bo być może coś tam kiedyś przegapiłem i teraz w związku z powyższym robię oczy "jak pinć złotych", a twarz sama nie wie, czy przyjąć grymas zdziwienia, czy podziwu. Poza granicami kraju mamy takie choćby SEPTICFLESH, które na "Sumerian Demons" czy "Communion" (obie płytki po prostu genialne) pokazało jak można zręcznie połączyć wpływy THERION ze spuścizną powiedzmy MORBID ANGEL, zresztą, HOLLENTHON też przecież nie od wczoraj żeni sobie death metal z symfonią w najlepsze i niewielu takie eksperymenty powinny dzisiaj dziwić. U nas mieliśmy troszkę płyt, jakie można by podpiąć pod przypuszczalne inspiracje dla fonograficznie debiutującego trio. Adam Darski podczas swego aktu "Apostazji" wprowadził nie tylko trąby, ale i chóry w świat blastów, DARZAMAT na takiej powiedzmy ?Transkarpatii? pokazali, że black metal na żeński wokal szeroko zaaranżowanych śpiewów również się nie boi i generalnie znalazłoby się jeszcze nieco tytułów, z jakimi dałoby się zawartość "Eccentric Soul's Anatomy" na upartego skojarzyć. Na upartego - powiem, ponieważ album brzmi tak naprawdę zupełnie inaczej niż cokolwiek. Już intro pod tytułem "Aeneurosis" mówi wiele o podejściu tych ludzi do tworzenia. Cytuję za melodeklamacją:

"the most wonderful
human creatures
are making a noise
like children having fun
in the playground
of the universe..."

Być może miał być to żartobliwy, bądź ironiczny akcent, ale trzeba przyznać, że na pewno oryginalny. Taka jest cała płyta. Pierwszy (nie biorąc intro) "Contemplation" nie zwiastuje z początku niczego ultra nowego. Brzmi jak jakiś zagubiony numer z takiego "Neurotic World of Guilt" THY DISEASE, ale im dalej w las, tym bardziej dają się we znaki coraz bardziej poschizowane klawisze, coraz bardziej dysharmoniczne akrody oraz dźwięki rodem z dobrego horroru, a na koniec pojawia się chór, który zadomawia się już na dobre, bo w kolejnym - niezwykle nośnym - "Martyria" stanowi już chleb powszedni. Jest tu również bardzo miły dla ucha fragment. I tak rozpięta między technicznymi łamańcami a pięknymi melodiami, między zadziornymi metalowymi ciosami a chóralnym śpiewem, muzyka prezentuje swą okazałość w kolejnych, pomysłowo wyliczonych na okładce utworach. Pikantny kąsek stanowi totalnie skoczny, sielski wręcz "Towards Dismal Ecstasy", czy teatralnie schizofreniczny "Mediterranean Past" z jazzowymi klawiszami. Cudowną rzeczą jest booklet. Zawoalowana w tradycyjną materię, dosłownie - papierowa książeczka ze starodawną czcionką, stylizowana na jakiś średniowieczny manuskrypt robi bardzo, ale to naprawdę bardzo duże wrażenie. Coś jak okładka z "Blood Inside" ULVER, tylko w ciut innym stylu. Prawdziwy diament dla wielbicieli klimatu. Prawdziwy diament dla wielbicieli awangardy. Postawić na półce obok "Black Sun Rising" NAUMACHII, lub nowego ROTTING CHRIST!

ocena:  9,5/ 10

www.myspace.com/eleniumspace


www.myspace.com/lilithproductions


autor: Kępol



<<<---powrót