| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ZUD

“A Wilderness Left Untamed”

własna produkcja zespołu (CD 2017) 

Pochodzący z niezwykle muzycznego miasta Portland w stanie Oregon muzycy ZUD zwrócili moją uwagę już debiutanckim albumem “The Good, The Bad And the Damned” z 2013 roku. Oczywiście są pewnego rodzaju wytworem obecnych czasów i można ich poniekąd porównywać do BOLZER czy TRIBULATION, ale ten ich black metalowy rock ‘n roll ma swoje źródła w tak nieprawdopodobnie różnych miejscach i jest na tyle intrygujący, że ja osobiście nie zgadzam się z takim spłaszczaniem tematu. Przede wszystkim, jak mało kto ci kolesie umieją przekuć swoje fascynacje MOTORHEAD, BATHORY czy VENOM w sposób momentami bardzo klasycznie heavy metalowy lub wręcz rockowy i to w jego postaci sięgającej jeszcze lat 70-ych. Ten swoisty misz-masz wychodzi w sposób nad wyraz chwytliwy i wręcz przebojowy, bo wzorcami dla ZUD na „A Wilderness Left Untamed” są między innymi IRON MAIDEN, THIN LIZZY, BLUE OYSTER CULT, WISHBONE ASH, LYNYRD SKYNYRD, wczesny SCORPIONS czy klasyczny VAN HALEN. Czasem brzmi to trochę jak zapomniany już CHILDREN OF BODOM, który w melodyjny, typowo fiński sposób łączył ze sobą elementy black i heavy metalu. Ale tych cech wspólnych nie ma zbyt wiele, gdyż Amerykanie jednak nieco inaczej odbierają historię metalu i rocka, choć wcale nie gorzej od nas Europejczyków. Muzyka na tej płycie nie jest znowu aż tak pokomplikowana, ale gitarowe partie błyszczą niezgorzej jeśli dochodzi do solówek i pojawiają się różne smaczki. Dobrym tego przykładem jest różnorodny pod względem rytmicznym i szybkościowym numer „For a Few Fucks Left To Give”, w którym można by rzec, że przed oczami przemykają różne etapy historii ciężkiej muzyki. Tak klasycznie brzmiącego zespołu, który w pewnym stopniu jest przecież black metalowym ze świecą szukać. A próbowali już różni, lecz robili to w nieco inny sposób i tu warto przywołać na przykład NACHMYSTIUM czy THE MEADS OF ASPHODEL. ZUD porusza się też ze swobodą w bardziej rozbudowanych, złożonych i przede wszystkim dłuższych kompozycjach: ponad 10-minutowych „Off the Map” i „Vuelo Final Para el Brujo”. To tutaj basista Tim Walker, gitarzysta Nate Manning, wokalista/gitarzysta Justin Curtsinger oraz perkusista Darren Brown pozwalają sobie na więcej improwizacji i wolniej snutych dźwięków. Ale też potrafią zaskoczyć spokojnym wstępem w „Chasing the Dragon’s Tail” lub partiami sitaru w instrumentalnym „The Way To the Forgotten Pond”. A do tego jeszcze to na wpół analogowe brzmienie. Palce lizać!   
 

ocena:  9/ 10

zud666.blogspot.com


www.facebook.com/ZUD-572368749452852


autor: Diovis



<<<---powrót