| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KATERGON

"Endless Life EP"

Dirty & Weird Music (MCD 2010) 

Szwajcaria to podobnie jak kraje skandynawskie takie miejsce na ziemi, gdzie mimo wysokiego standardu życia rodzą się wszelkie ekstremalne przejawy depresji, desperacji, samotności i pustki. Weźmy na ten przykład helweckie zespoły metalowe. Poza nielicznymi wyjątkami większość z nich nie tworzyło / nie tworzy jakichś specjalnie napakowanych pozytywną energią dźwięków. Począwszy od HELLHAMMER, CELTIC FROST i SAMAEL, a skończywszy na nowej fali kapel spod znaku post-rocka i post-metalu. Coś jest na rzeczy, bo na przykład taki KATERGON już na wstępie "I Am the Sea" sieje bezbrzeżny smutek. Głęboki, śpiewny wokal a la Juhani Palomäki (R.I.P.) z YEARNING, transowe akustyki, snujące się gdzieś w tle gitarowe tony i dopiero po kilku minutach muzyka nieco ożywa, wchodzi przejmujący pałeczkę od gitar klawisz, wokalista podnosi głos... Pobrzmiewają echa CULT OF LUNA, ale Szwajcarzy mimo wszystko idą w swoją stronę. Ja bym to określił jako coś spod znaku "post-gotyku" czy "post-doomu"... w końcu SWANS też pochodzi z Helwetii. Drugi numer z tej trwającej tylko niemalże 18 minut kompaktowej epki, "Endless Life", przywala ciężarem, ale i tu smutek, i swoiste piękno pozostawiają po sobie ślad w świadomości czy podświadomości. Umiejętnie przeplata się to z bardziej przestrzennymi momentami - czuć, że na bazie czegoś już dość ogranego przez NEUROSIS, CULT OF LUNA czy ISIS muzycy z KATERGON są w stanie stworzyć coś, co może przykuć uwagę na dłużej niż 2 czy 3 przesłuchania. A to już dobrze rokuje na przyszłość. Na razie odnaleźli się w krótkiej formie epki - czy więc stać ich będzie na nagranie tak dobrego, na przykład 60-minutowego albumu? Czas pokaże.

ocena:  8/ 10

www.katergon.net


www.myspace.com/katergon


www.mx3.ch/artist/katergon


www.dirtyandweird.com


autor: Diovis



<<<---powrót