| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ROTTING CHRIST

"Aealo"

Season Of Mist Records (CD 2010) 

Minęły trzy lata od wydania poprzedniego albumu ROTTING CHRIST i można by pomyśleć, że nowy nie będzie w stanie sprostać "Theogonii"... bo ta płyta była świetna... a jednak stało się inaczej. Po czterech miesiącach wytężonej pracy panowie z ROTTING CHRIST pokazali "światu" swoje genialne "muzyczne dziecko", a wytwórnia Season Of Mist może cieszyć się kolejnym porządnym wydawnictwem. Album greckich mistrzów metalu pt. "Aealo" jest kapitalną kontynuacją atmosfery i klimatu "Theogonii", ale oprócz atmosfery mroku, tajemnic antycznej Grecji, mitów i folkloru wnosi nowatorskie aranżacje utworów i nie pozwala się nudzić ani przez ułamek sekundy. "Aealo" mogę porównać do wulkanu w stanie erupcji... dosłownie taka jest ta płyta. Co ciekawe została nagrana ni mniej, ni więcej, a na "boskim" Olimpie i myślę, że to nie bez znaczenia zważywszy na efekt końcowy i charakter całego albumu. W sposób niesamowicie przemyślany muzycy wprowadzili tę miksturę przyrządzoną z wybuchowej mieszanki spuścizny starożytnej kultury oraz stojącej na wysokim poziomie muzyki w obieg i zapewne czekają, jaki będzie efekt... a ten jest piorunujący. Smaczku całości dodają goście zaproszeni do udziału w nagraniu albumu (Alan Nemtheanga z PRIMORDIAL, Magus z NECROMANTII oraz Diamanda Galas - niekoronowana królowa art-performance). Od pierwszego momentu miałam wrażenie, że cofnęłam się w czasie. Cały "Aealo" jest przesiąknięty na wskroś atmosferą pola bitewnego, gdzieś u podnóża greckich gór... Na pewno nie można odmówić tej płycie jednego... to mega ładunek emocjonalnego, melodyjnego metalu i to z tak realistycznym przekazem, że słuchając mam wrażenie, iż moje nozdrza wciągają zapach bitewnego pola, stratowanej ziemi, zakrzepłej krwi i jęku osamotnionych wojowników. I nagle zamiast w pokoju znajduję się pośród maszerujących w swoich złotem i spiżem połyskujących zbrojach Spartan. Niesamowita praca gitary, pulsujący bas i perkusja, obsypane frazami chórków w "Demonon Vrosis". I oto w "Noctis Era" czuję wibrato i drżenie ziemi pod stopami... to marsz po śmierć, wolność i zwycięstwo. "Dub-Sag-Ta-Ke" utrzymany w szybkim, dynamicznym tempie - jakby cała kohorta wojów parła do przodu w ofensywie, ciekawie zaaranżowane elementy folkowych piszczałek.... To wszystko wspierane przez mega ciężkie bębny. Jak ogniste kule z wnętrza krateru bombardują ucho świetnie przemyślane riffy. Mam wrażenie jakby sam Hefajstos przekuwał przy mnie miecze i formował tarcze. Na uwagę zasługuje "Santa Muerte" - świetny, szybki, jakby tętniąca jeszcze życiem aorta wypluwała ostanie pokłady życiodajnego płynu. Urzeka melodyjnością gitary "Thou Art Lord". I te lamentujące głosy w pozwalającym nieco odetchnąć "Nekron Iahes"... to jak chwila na otarcie zlanego potem i krwawymi smugami czoła, obmycie klingi zbroczonego miecza... Niesamowitego smaku nagraniom dodał wpływ celtyckiego vocalu Alana, który tak emocjonalnie potrafił wzbogacić surowość antycznych zmagań. Całe spektrum emocji wojownika, któremu towarzyszą samotność, rozpacz, żal i brak akceptacji dla bezsensu bratobójczych walk. W łączeniu metalu i dziedzictwa swoich przodków ROTTING CHRIST doszedł do perfekcji. Dla mnie ta płyta to jak kipiąca lawą Etna, gorąca i znacząca na stałe swój ognisty, pulsujący szlak. "Aealo" to piroklastyczny sztorm, który opada miliardami cząstek na zwykłego śmiertelnika i pozwala mu swoimi spopielałymi drobinami dotknąć chociaż przez chwilę tego, co dane było tylko Nieśmiertelnym na Olimpie. A jeśli jeszcze to wszystko przyprawimy niesamowitym coverem DIAMANDY GALLAS "Orders From the Dead" z jej niesamowitym, hipnotycznym vocalem - to mogę tylko dodać, że ROTTING CHRIST stworzyło teraźniejszego, stugłowego Tyfona, który postanowił wypełznąć ze swego piekielnego krateru. "Aealo" to album, którego na pewno nie zapomnę.

ocena:  10/ 10

www.rotting-christ.com


www.myspace.com/rottingchristabyss


www.season-of-mist.com


autor: Luna



<<<---powrót