| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TARANIS

"Obscurity"

Under The Sign Of Garazel & Luciforus Art Prod. (CD 1992 - 2008) 

"Obscurity" swego czasu nieźle namieszało. Tak zresztą jak wydany trzy lata później, w 1995 roku, album TARANIS zatytułowany "Faust". Kreowano ten zespół na prekursorów dark metalu i polską odpowiedź na SAMAEL. Stawiano gdzieś tuż obok CHRIST AGONY, widziano w nich prawdziwe objawienie i wielką nadzieję dla polskiego metalu. Tymczasem skończyło się na demo "Obscurity", które na kasecie wydało Baron Records, a po latach na srebrnym krążku Under The Sign Of Garazel i Luciforus Art oraz na wspomnianym, jedynym pełnym materiale "Faust". Z perspektywy czasu można powiedzieć: szkoda... Chociaż brzmienie nie było takie, jak by się chciało, chociaż muzycy nie uniknęli błędów... to i tak można postawić TARANIS w jednym rzędzie z nieco podobnie grającymi formacjami PANDEMONIUM, HAZAEL i XANTOTOL. Wszystkie były zafascynowane, ba, wręcz zapatrzone w podziemne kapele działające na pod koniec lat 80-ych oraz na początku 90-ych, a które można w dowolnej kolejności wymienić: SAMAEL, CELTIC FROST, HELLHAMMER, BATHORY, MESSIAH. Jedne z nich miały więcej pierwiastków black, inne kładły nacisk głównie na ciężar i specyficzny klimat, ale TARANIS, jak już wspomniałem, najwięcej czerpał z "jedynki" szwajcarskiego SAMAEL'a. Wystarczy wsłuchać się w klawiszowe intra, emanujące pierwotną energią proste gitarowe riffy, nawiedzone wokale, "jaskinowe" przejścia perkusisty, dudniący bas, mozolnie konstruowane utwory... Wówczas między innymi właśnie tak się grało i muza ta stała jakoby w opozycji do zbyt "czysto" i technicznie brzmiącego thrash metalu czy szybkiego death metalu. Dlatego grupa stworzona przez Jacques'a, Toma i Amaimona można określić jako protoplastów takiego grania w naszym kraju i do dziś - o ile przymknie się oko na pewne niedociągnięcia - słucha się tego z niekłamaną przyjemnością. Takie numery, jak "...of Misery", "Elizabeth", "Doom For Death" czy wręcz trudny do uniknięcia do grania przez takich wielbicieli, jak TARANIS cover "Into the Pentagram" SAMAEL'a to podręcznikowe wręcz przykłady, jak zagrać cholernie ciężko, wolno, z odpowiednio mrocznym, nasyconym tajemniczością i mistycznością klimatem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu takie rzeczy przypasują, ale dla samego poznania schedy starej polskiej sceny metalowej warto sprawić sobie ten krążek i z dumą pokazywać znajomym jako jedno z istotniejszych wydawnictw w kolekcji. Jako, że album otrzymałem od Leszka z Thrashing Madness Records, to prawdopodobnie jest wciąż u niego dostępny.

ocena:  8/ 10

www.thrashing-madness.pl


autor: Diovis



<<<---powrót