| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SEPTIC MIND

"The Beginning (Naczało)"

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2010) 

Zadziwiające jest, jak bardzo rozwija się w Rosji scena funeral doom metalowa. Czy to tylko kwestia tego, że ogarnia ją i cholernie wspiera choćby świetnie rozeznana w temacie Solitude Productions z przyległymi oddziałami, czy faktycznie coś jest na rzeczy, pozostawmy nielicznym analitykom, którzy mają zanadto czasu na takie ceregiele, ale faktem jest, że na przykład SEPTIC MIND dołącza do tego sporego stadka i nie pozostawia złudzeń, że do niego przynależy pełną gębą. Czy robi to we właściwy sposób, tego dowiecie się (albo i nie) z tej recenzji. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że "Naczało", albo jak kto woli - "The Beginning" w pełni odpowiada definicji psychodelicznego, czasem eksperymentalnego, a czasem tradycyjnego funeral doom'u. Dwaj panowie odpowiadający za ten materiał nie patyczkują się z naszą cierpliwością - po prostu trzymają się formy niemalże dwudziestominutowych utworów, które w dużej mierze podążają drogą wytartą już przez takich tuzów, jak SKEPTICISM, ESOTERIC czy tym podobnych. Budują z mozołem konstrukcje na bazie cholernie powolnych riffów, schowanego w tle basu i - niestety (albo stety) - automatu perkusyjnego, przy czym nie starają się ograniczać do pewnego schematu, co ma swoje dobre i złe strony. Mamy tu na przykład pierwszy numer, zresztą tytułowy, który tradycyjnie i rzekłbym - bazowo rozwija główny motyw diabelnie daleki od piosenkowego stereotypu. Jest więc bardzo wolno, akustyki mieszają się z ciężarem riffów, atmosferę można jednoznacznie określić mianem dusznej, a wokalista stanowczo podkreśla, że nadziei na cokolwiek brak. Drugi kawałek, "The Misleading", (trzymajmy się anglojęzycznych tytułów, choć same teksty są napisane po rosyjsku) już bardziej podkrada pomysły przywołanemu przed momentem brytyjskiemu ESOTERIC, bo więcej tu igrania brzmieniami gitar, klawiszy, sampli i pogłosami, co faktycznie dokumentuje fascynację SEPTIC MIND bardziej nawiedzonym, rozwleczonym na maksa graniem. I tak jak ich bardziej znani koledzy, nacisk jest położony na kontrolowane improwizowanie na kanwie pewnego motywu, więcej miejsca jest tutaj na instrumentalne, wręcz post-rockowe rozwiązania, co w sumie daje wrażenie, że Rosjanie z jednej strony wiedzą, jaką drogą podążać, a z drugiej szarpią się między światem eksperymentalizmu i pewnej ukutej przez innych tradycji. Trzeci numer, "The Ones Who Left This World", powraca do konwencji zakręconego funeral doom'u i jeśli ktoś wie o co kaman, to nie odczuje rozczarowania. W sumie jednak przed SEPTIC MIND jeszcze sporo pracy, by znaleźć w dość pojemnej niszy wokół-ESOTERIC'owej swoje własne miejsce, choć symptomy oryginalności są już wyczuwalne i słyszalne.

ocena:  6,5/ 10

www.myspace.com/429972621


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót