| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE ELYSIAN FIELDS

"12 Ablaze" / "Suffering G.O.D. Almighty"

Sleaszy Rider Records (2 CD 2009) 

Powiem tak... dawno żadna płyta nie wyprowadziła mnie z równowagi tak jak wydana na podwójnym CD reedycja albumów "12 Ablaze" i "Suffering G.O.D Almighty" greckiej formacji THE ELYSIAN FIELDS. Wydawnictwo zawiera 18 kawałków (9 z jednego albumu i 9 z drugiego), które powinny nosić wspólny tytuł "Klawisze über Alles". Nie wiem w jakim celu powstają takie produkcje, tym bardziej reedycje albumów, które nie wnosząc nic oryginalnego, dodatkowo jeszcze podnoszą ciśnienie do niebezpiecznej granicy... bo słuchanie tego rodzaju muzyki to była dla mnie osobiście katorga... niestety. Wszechobecne klawisze zdominowały generalnie wszystko inne, co mogłoby jakoś pozwolić zapamiętać album. Nadmierna forma ekspresji klawiszowca może i miała w pierwotnym zamyśle dodać odpowiedniej dozy realizmu i pompatyczności (zważywszy na teksty), ale w takiej ilości stała się po prostu nudna i irytująca. Jestem na tak, jeśli chodzi o klawisze, gdy nadają ostateczny szlif całej reszcie sekwencji i są tylko dodatkiem, podkreślającym pewien charakterystyczny "audio look", natomiast w wykonaniu THE ELYSIAN FIELDS wyszło to koszmarnie. Co prawda wokalista ratuje nieco brzmienie BM skrzekiem i dominuje chwilami nad nudą klawiszy, a miejscami ciekawsze riffy oraz perkusja dają nieco wytchnienia i odciążają materiał przeładowany elektroniką, ale to nie wystarczy, by mnie przekonać, że warto po ten album sięgnąć ponownie. Dla osób, które szukają czystego, surowego black metalowego albumu, ta pozycja byłaby nie do przyjęcia, natomiast jest dobra dla kogoś szukającego sporej (dellikatnie mówiąc) dawki elektronicznego, epickiego metalu. Są tu skrajne zmiany tempa, melodyjne partie skrzypiec i fortepianu dające raczej dość orkiestrowy wydźwięk... szkoda, że przygniecione klawiszami, ale zawsze to coś... Miejscami epicko - melodyjne riffy są jedynym powodem, dla którego nie wyłączyłam od razu tego albumu. Poprawnie, mało oryginalnie, nie polecam.

ocena:  3/ 10

www.sleaszyrider.com


autor: Luna



<<<---powrót