| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NOISEAR

"Subvert the Dominant Paradigm"

Relapse Records (CD 2011 ) 

Z całym szacunkiem wobec grind-core'a, w tej stylistyce powiedziano już prawie wszystko. Jeszcze jedynie mistrzom pokroju NAPALM DEATH i BRUTAL TRUTH, czy nowatorom, jak nasza krajowa ANTIGAMA udaje się trzymać poziom, reszta zaś odcina kupony, powielając swoje lepsze lub średnie produkcje, albo po prostu wpada w pułapkę schematu. Do której z tych grup należałoby wrzucić pochodzące z Nowego Meksyku (USA) NOISEAR? Nie chciałbym ich skrzywdzić stwierdzeniem, że są bylejacy, wtórni lub zwyczajnie słabi, bo generalnie to kawał dobrze brzmiącego (ba! miksami i masteringiem zajął się sam Scott Hull!), wrednego, cholernie szybkiego i kopiącego po żebrach grindu. Wściekłe wokale, growle, wrzaski i kwiki na tle konkretnej, rozkochanej w blastach sekcji rytmicznej, gitarowej ściany dźwięków i od czasu do czasu zeschizowanych, powyginanych i skręcających nieco w post-industrialne klimaty gitarowych riffów, a wszystko w krótkich, nie przekraczających ani razu minuty i 23 sekund formach (wyjątek jest jeden, ale o tem potem). W tym momencie można by napisać, że NOISEAR łączy na "Subvert the Dominant Paradigm" wsparte "ziołem" nawalanki z najlepszych płyt BRUTAL TRUTH, lekki odchył w stronę nowatorstwa a la ANTIGAMA oraz mechaniczności GODFLESH (oczywiście, na wysokich obrotach) i to, co pojawia się na setkach krążków z grind-core'm, a gdzieniegdzie można by się doszukać pewnych podobieństw do NILE (orientalne smaczki), ORIGIN czy CEPHALIC CARNAGE. Nie mogę więc napisać, że jest to album, który stanie na poczesnym miejscu w muzeum grindu, ale znowuż nie jest aż tak źle. Po prostu to kolejne wydawnictwo, z którego w pamięci nie pozostaje dokładnie nic. Może poza dwudziestominutowym, bliskim kakofonii, noise'owo-industrialnym "Noisearuption", jednak nie oddaje on przecież w żaden sposób idei zawartej w pozostałych 26 minutach. Chociaż, jak to ktoś powiedział - "hałas ma różne oblicza". A tu tego hałasu jest naprawdę sporo.

ocena:  6 / 10

www.myspace.com/noisear


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót