| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BEHEMOTH

"Evangelia Heretika"

Mystic Production (2 DVD + CD 2010) 

Świadomie odczekałem pewien okres czasu, by napisać kilka słów od siebie na temat tego epickiego wręcz wydawnictwa BEHEMOTH, zbierającego do tak zwanej 'kupy' w pewnym sensie to, co udało im się zdziałać przez ostatnie dwa-trzy lata. Zbyt dużo niedobrego działo się wokół choroby Nergala, zbyt wiele zwyczajnego chamstwa i plotkarstwa nazbierało się dookoła związku tegoż lidera BEHEMOTH i Dody, za dużo 'złej krwi' i zwyczajnej zawiści pojawiło się wobec samego zespołu i ich muzyki. Żerowały i żerują na tym media, choć z drugiej strony nie należy się dziwić, bowiem BEHEMOTH, jak żaden dotąd polski zespół metalowy, stał się w pewnym sensie "belką w oku" co niektórych, czymś niewygodnym, ale na czym pewni pseudo-pismacy mogą zarobić. Nie ważne co grają, jak grają, jednak jest o czym pisać i nad czym się pastwić. Zresztą na DVD padają słowa jednego z fanów, że zespół jest bardziej doceniany za granicą naszego kraju, a ja dodam od siebie, że u nas opluwany na forach internetowych przez bezmózgich pseudo-antyfanów. Od razu przypomina mi się taki obrazek z jednego z koncertów BEHEMOTH, gdy ci, którzy najbardziej bluzgali na ekipę Nergala, najbardziej szaleli pod sceną. Oto przykład hipokryzji i przyczynek do powstania osobnego artykułu. Skupię się więc po tym przydługawym wstępie na samym DVD, które - jak już wspomniałem - jest wydawniczym kolosem. Składa się bowiem z koncertowego dysku, na którym mamy w pełni profesjonalny zapis występów w warszawskiej "Stodole" 25.09.2009 r. i paryskim "Locomotive" 17.02.2008 r. Tu wiele słów komentarza nie potrzeba, ponieważ kto był na jakimkolwiek koncercie naszego eksportowego bandu, ten wie, ile mocy ma taki show, jak bardzo angażuje się we wszystko każdy z muzyków i jak reagują fani. Ten, kto nigdy nie był na ich koncercie - niech obejrzy, bo może się w końcu przekonać do czystej energetycznej bomby, oferowanej przez BEHEMOTH. Już z czysto kronikarskiego obowiązku wspomnę, że setlista obu koncertów różni się od siebie, tak więc mamy tu nie kilkanaście "greatest hits" kapeli, ale swoisty przekrój przez większość płyt przez nich nagranych. Warszawski koncert zamyka monumentalny "Lucifer", zaś francuski - cover "Pure Hate & Evil" MAYHEM.
Drugi dysk to przede wszystkim dwa solidne dokumenty, które powstały podczas wojaży BEHEMOTH po Polsce i Ameryce Północnej. Pierwszy, "Evangelia Nova", to takie swoiste podsumowanie trasy "Nowa Ewangelia Tour 2009", ale przy okazji próba ujęcia fenomenu tej grupy i tego, co działo się wewnątrz i wokół niej przez kilka ostatnich lat. Wdziera się tu trochę chaosu, można by bardziej uporządkować scenariusz, ale za to mamy wypowiedzi wszystkich muzyków, przebitki zza sceny, kilka fragmentów spotkań Nergala i Inferno z fanami w Empiku, parę zabawnych scen i tak naprawdę to tu widać z czym zmagali się każdego dnia muzycy BEHEMOTH. Ale gołym okiem można dostrzec, że to nie tylko ich profesja, ale także pasja, że oni tą muzyką - metalem żyją. Taki naturalny obraz ich życia w garderobie, w backstage może kogoś odrzeć z wrażenia, że są nadludźmi, że to KULT, że wychodzą prosto z piekła na ziemię, ale chwała za to Nergalowi i spółce, że nie bali się pokazać od tej ludzkiej, emocjonalnej strony. I to wszystko pokazane w niemalże godzinnej pigule. Drugi z filmów dokumentalnych, "De Arte Heretika", to obrazki powstałe podczas dwóch tras po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, promujących albumy "Demigod" i "The Apostasy". Duże hale, małe klubiki, granie w dużych miastach, ale i gdzieś na kompletnym zadupiu, entuzjastyczni fani, dużo emocji, zabawy, ale i ciężkiej pracy. Nergal, Inferno, Orion i Seth wspominają różne fakty z kilku już odbytych tam tras, a towarzyszy temu sporo scen nagranych amatorską kamerą, na których można zobaczyć nie tylko ich, ale także kilku niezłych freaków. Pojawiają się muzycy innych kapel, które towarzyszyły BEHEMOTH, mamy Nergala rozmawiającego z pikietującymi pod jednym z klubów bojownikami chrześcijaństwa, jest szalony Arek "Malta" Malczewski i pozostająca nieco w cieniu, ale jakże istotna ekipa techniczna... Od tej strony nie znaliśmy dotąd naszej hordy. Wszystko ciekawie zmontowane, choć po raz kolejny muszę napisać, że wkrada się tu trochę chaosu, czasem brakuje w tym wszystkim ładu i składu, i pomimo podzielenia tego dokumentu na pewne części, bywa, że nie jest na temat lub od tego tematu się odchodzi, by do głównego wątku powrócić w innej z części. Reszta zawartości tej płyty to zbiór wszystkich oficjalnych video clipów BEHEMOTH oraz dokumenty powstałe na planie powstawania kilku z nich. Tu też mamy kilka ciekawostek, ale pozostawiam to już do odkrycia podczas zapoznawania się z tym DVD.
Trzecia płyta to już ciekawostka głównie dla audiofilów, bo jest to zapis warszawskiego koncertu, który wraz z obrazem otrzymujemy na dysku pierwszym. Całość wydawnictwa jest jednak godna tych marnych kilkudziesięciu złotych, ponieważ mamy tu naprawdę profesjonalne podejście do sprawy wszystkich osób zaangażowanych w jego powstanie. Od samego zespołu, poprzez ekipę techniczną, twórców, montażystów, aż po wydawców. Bez włażenia w tyłek, bo to świetna rzecz, nie tylko dla fanów BEHEMOTH.

ocena:  8 / 10

www.behemoth.pl


www.mystic.pl


autor: Diovis



<<<---powrót