| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OVERLORD

"In the World of Time"

Surgical Diathesis Records (CD 1998 - 2009) 

OVERLORD nigdy nie należało do gigantów krajowego death metalu. Byli jedną z wielu kapel, które funkcjonowały na podkarpackiej ziemi. Nazwa, która przemknęła przez wiele wydawanych w latach 90-ych zinów, zapomniane przez większość nagrania. W 2009 roku mielecka Surgical Diathesis Records postanowiła wskrzesić z niebytu jedyny pełny album zespołu nagrany w swego czasu popularnym Manek Studio - "In the World of Time", uzupełniając go jeszcze o dwa bonusy, o których wspomnę nieco później. Cóż można napisać o tym materiale? Brzmi poprawnie, choć standardy nagrywania zmieniły się przez ostatnią dekadę. Zawarta na krążku muzyka to w równej mierze osadzony w klasycznych brzmieniach death metal, jak również i ta bardziej techniczna strona death czy death/thrash metalu. Warto tu bowiem zwrócić uwagę na dość czytelny bas, często wysunięty do przodu na równi z gitarą, co również dzięki pewnym rozwiązaniom aranżacyjnym i gitarowym smaczkom nasuwa pewne myśli o twórczości DEATH, SADUS, PESTILENCE czy w nieco mniejszym stopniu - ATHEIST. W chwili nagrania "In the World of Time" takie dźwięki nie cieszyły się już (lub jeszcze) niestety popularnością, choć teraz, w obliczu powrotu niektórych z tych kapel mają szansę spodobać się odkrywcom nieco bardziej pokręconego deciora. Zresztą muzycy OVERLORD w 1998 roku nie należeli już do żółtodziobów (grupa działała od 1992 roku) i to słychać tutaj i czuć. "In the World of Time" zawiera kilka naprawdę ciekawych patentów, zaawansowane technicznie riffy czy solówki, kombinujący bas, nie ograniczający się do bezładnego tłuczenia po garach perkusista oraz pojawiające się w "After Us" i "A.Y.R.T.D." wtręty kojarzące się jednoznacznie z muzyką klasyczną. Skoro napomknąłem na początku tego opisu o bonusach, to niechże odsłonię tę tajemnicę. "Fallen World" to jakby odrzut z tej samej sesji nagraniowej, ale brzmiący równie dobrze jak numery z właściwej płyty. Drugi dodatek to cover KAT-owskiego "Diabelskiego Domu", który tylko szczątkowo przypomina oryginał. OVERLORD uznał, że nie zaszkodzi dorzucić do ich wersji więcej death/thrash metalowego ognia, ale efekt końcowy jest w sumie taki sobie. Co prawda zespół był się rozpadł już ponad dekadę temu (konkretnie w 2000 roku), ale metalowcy raczej powinni kojarzyć Jasło z OVERLORD, a nie z Michałem Szpakiem ;)

ocena:  6 / 10

www.myspace.com/overlordgdm


autor: Diovis



<<<---powrót