| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ABYSSPHERE

"Иени и Зны"

Endless Desperation  (CD 2010) 

Kto powiedział, że LACRIMOSA nie może mieć swojej alternatywnej wersji po wschodniej stronie naszej granicy? ABYSSPHERE to nie pierwszy rosyjski szyld, jaki w ostatnich miesiącach wykazał się umiejętnością pisania chwytających za serducho utworów, przez które przeziera, jakże dla mnie ważny, a dla ogłuszonego tandetą społeczeństwa - obcy, element twórczej wrażliwości. Charakterystyczną dla aktu Tilo Wolffa i Anne Nurmi, wplecioną w gothic metalowe riffy dramaturgię znajdziemy w lepszym bądź gorszym wydaniu w niemal każdej pozycji na tej płycie. Dziwnie to w sumie wypada, bo z jednej strony, "Иени и Зны" to album, na którym co nieco trzeba poprawić. O produkcję nikt się tu chyba nie musi martwić, bo nawet ten ciepły, umiejętnie skoordynowany z klawiszowym tłem i przede wszystkim całkiem wysmakowany koloryt riffów, obecny na takich dziełach LACRIMOSY, jak choćby "Elodia" czy "Fassade" udało się tu odtworzyć. Co więcej - spotkamy się na tej płycie z całkiem niezłą różnorodnością wokalną. Od growlingu, przez czysty, podniosły, epicki, prawie heavy metalowy śpiew, po depresyjne wokalizy a la Tilo. Wielokrotnie potraktowano ten materiał elementami melodyjnego doomu spod znaku choćby SATURNUS, czy sięgając głębiej - wczesnego THEATRE OF TRAGEDY (mowa głównie o okresie "Velvet Darkness They Fear", na którym również zeswatano ten gatunek z gotykiem), co zaowocowało w przeważającej części, charakterystycznymi dla konwencji partiami gitar, jakie w sposób udany wzbogaciły stricte metalową stronę tej muzyki. Problemem są tu natomiast same kompozycje, które zbyt często zlewają się w jedną, co prawda, dla miłośników gotyckiego, mrocznego, melancholijnego metalu, szalenie strawną, lecz jednak mimo wszystko zbyt jednolitą masę. Wyróżnia się otwierający "Эпизод", w którym całość rozpędza całkiem motoryczna praca gitar i równolegle do której unosi się sztandar klawiszowego tła. Słychać zagrane z feelingiem solówki, jak również to, że od strony wykonawczej ręce i nogi wszystko to posiada. Już w kolejnym numerze pojawią się nawiązania do folku, które nie odcisnęły się, być może, na aranżacjach w takim samym stopniu jak te, pod którymi podpisują się muzycy IN EXTREMO, aczkolwiek od strony melodycznej wyroby obu kapel, zdecydowanie ze sobą korespondują. Skoro już stanęło na wspomnianej pozycji, to głupio wręcz nie wspomnieć o 'bitewnym' nastroju, jakiemu dajemy się ponieść pod koniec i to nie tylko za sprawą bezpośrednio nawiązujących do niego sampli, ale również ze względu na charakter samego utworu. Lekki folkowy akcent zainfekował również utwór tytułowy. Odezwie się on jeszcze w "Ееснь далеких земель". Świetnie pasują w takich momentach partie skrzypiec Michaela, sprawdzające się całkiem nieźle zarówno w tych bardziej 'ludowych', jak i tych zadumanych fragmentach, a w najlepszym wydaniu z możliwych pojawiają się według mnie na "Исповедь". Na deser zostawiłem sobie swój ulubiony utwór, jaki zdecydowanie wychodzi przed szereg innych pozycji z powyższego krążka. "Ад без тебЯ". No palce lizać! Niesamowity track! Z językiem rosyjskim miałem do czynienia w szkole podstawowej, z czego niekoniecznie wiele pozostało mi w głowie i piąte przez dziesiąte wyłapuję o czym U.D. i S.at śpiewają, ale ze świecą szukać aż takiego zaangażowania w pocenie się przed mikrofonem. Kawałek wątroby, śledziony, full serca i ducha goście w to włożyli, co efekty przyniosło jak najbardziej wymierne. Panowie! Więcej różnorodności w liniach melodycznych, więcej rozwagi w nakładaniu na siebie growli i czystych wokali oraz naprawdę szczypta indywidualizmu, a będzie perfekcyjnie! Jak na razie i tak nie ma powodu do żalu, bo jest co najmniej przyzwoicie!

ocena:  8 / 10

www.endless-desperation.ru/eng/index.php


www.myspace.com/abyssphere


autor: Kępol



<<<---powrót