| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLUT AUS NORD

777 - Sect(s)

Debemur Morti Productions (CD 2011) 

To już druga tegoroczna produkcja BLUT AUS NORD ze znaczkiem francuskiej Debemur Morti Productions. Tym razem już całkowicie premierowa, następująca po wydanym w 2009 roku albumie "Memoria Vetusta II: Dialogue With the Stars" i niejako wspominkowej re-edycji "The Mystical Beast of Rebellion", której recenzję znajdziecie również w naszym serwisie. Jednocześnie rozpoczyna ona nową trylogię, której kontynuacja jest zapowiadana na jesień tego roku. Kto zna ten jednoosobowy band, ten wie, że BLUT AUS NORD rozpoczęło pewną nową epokę w black metalu, która polega na otwieraniu się na inne stylistyki, ale także na penetrowaniu bardziej awangardowych zaułków BM. Pokręcone, pełne dysonansów riffy, mechaniczny rytm, mroczny background, opętane, mantryczne wokalizy - to wszystko jest obecne także na "777 - Sect(s)". Powiedziałbym nawet, że w większym stopniu niż na poprzednich wydawnictwach tego projektu. Zgodzę się więc ze słowami wydawcy, że jest to najbardziej zróżnicowany krążek stworzony przez Vindsvala, bo oprócz bliższych blackmetalowym tradycjom fragmentów coraz bardziej wyczuwalne są motywy, które mogłyby się znaleźć na najbardziej chorych albumach ze sludge metalem i coraz silniejsze są inspiracje industrial metalowym graniem w stylu GODFLESH. Wszystkie te 'obce' pierwiastki są jednak 'posklejane' w spójny sposób, bez uciekania w sztuczne poszerzanie horyzontów. BLUT AUS NORD pozwala sobie tutaj na długie instrumentalne pasaże, oparte na mechanicznych, powyginanych na wszystkie strony riffach, odjechanych solówkach i nieskrępowanej niczym schizofrenicznej aurze współtworzonej od czasu do czasu przez odpowiednio dawkowane sample i klawiszowe tła. Melodyka i wokalizy, tak jak na poprzednich wydawnictwach francuskiego muzyka, jeśli już są, to noszą piętno poszatkowanych, powykręcanych i sprawiających wrażenie, że jesteśmy w samym środku snu paranoika. A może to już realna wizja czegoś, z czego istnienia nie zdajemy sobie sprawy?... Tu nic nie jest normalne, poddane pewnym żelaznym regułom czy też oparte na standardach jakiejkolwiek muzyki, a jednocześnie nie ma się wrażenia, by dźwięki odstawały od któregoś z bardziej niszowych nurtów. Kwestia jest jedynie w tym, czy ktoś jest odporny na tak silne emocje targające podczas odsłuchu "777 - Sect(s)" i czy jest przyzwyczajony do czegoś, co z natury nie jest łatwe w odbiorze i wymagające odizolowania się od innych zewnętrznych bodźców.

ocena:  8,5/ 10

www.blutausnord.com


www.debemurmorti.com


autor: Diovis



<<<---powrót