| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CENTURION

Serve No One

Promo-CD  (2011) 

Są takie dni, kiedy adrenalina rozsadza totalnie naczynia krwionośne, a cały układ krążenia jest potencjalnym, uzbrojonym i gotowym do odpalenia ładunkiem nuklearnym. Ale nie jest to jedyny taki układ, który grozi totalną zagładą ludzkiemu gatunkowi. Taka samą albo i większą moc zniszczenia ma bowiem "Serve No One" warszawskiego CENTURION'a. Kiedy nałożyłam słuchawy i wcisnęłam play - ładunek eksplodował. Potężna, nieujarzmiona siła i atomy dźwięków, które z mojego mózgu i bębenków słuchowych zrobiły organiczną miazgę. Nie ma tu miejsca na zwolnienia, na opieprzanie się i marnowanie czasu. Pierwsza fala uderzeniowa to otwierający "Total Error", który rozwala wiązania miedzycząsteczkowe i sieje totalną destrukcję. Słucham, wciśnięta w fotel i już wiem, że ratunku nie będzie, amnestii nie ma... Głowę więc pochylam pod "Centurionowym" toporem by oddać swe życie we władanie "Serve No One". Wyrok wykonano... "Gateways To Condemnation" znacznie bardziej złożony od poprzedzających go "Ego Ultimus" i "Sacrilege" przykuwa uwagę na dłużej i niczym promieniowanie cieplne pali skórę i moje neurony ogniem zaiste atomowym. Wszystko tu jest - czysta gitara, ciężka praca sekcji, płonący growl... spalam się. Death metal w najczystszym wydaniu. Na bardzo dobrym i wysokim poziomie - przyznaję bez bicia. "Desecration of the Holy Kingdom" nabija temperaturę do apogeum i nie pozostawia złudzeń, że jest to połączenie wszystkich, najbardziej wartościowych elementów death i black metalu. Kończący płytę "No One to Serve" - miażdżący, drążący i przyprawiający o ciary na plecach - nie pozostawia wątpliwości, że CENTURION skompilował w tym wydawnictwie wszystko, co najlepsze - odpalił ładunek i czeka na efekt końcowy swego nuklearnego pogromu. Ten numer jest zdecydowanie moim faworytem!!! I to wszystko nie przeciągnięte w czasie, skumulowane, z pełną kondensacją, zagrane na 100%. Celowo nie porównuję CENTURION'a do tuzów gatunków, bo raczej nie o to chodzi. Podobnie nie ma sensu rozpisywać się nad świetnym warsztatem technicznym. Chłopaki wysmażyli piekielny album, którego "promieniowanie przenikliwe" będzie dawało o sobie znać jeszcze przez bardzo długi czas. Muzyczna Apokalipsa właśnie rozkręciła tryby swej destrukcyjnej machiny. Moje ostatnie życzenie... wcisnąć play ponownie.

ocena:  9/ 10

www.myspace.com/centuriondeathmetal


autor: Luna



<<<---powrót