| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEMONICAL

Death Infernal

Cyclone Empire & DarkZone Productions (CD 2011) 

Oswoiłem się już z myślą, że po rozpadzie takiego sobie CENTINEX byli muzycy tej brygady odnaleźli swój drugi oddech w orkiestrze DEMONICAL i niczym rozpędzona maszyna atakują kolejnymi, bardzo dobrymi jakościowo albumami. Tak "Servants of the Unlight", jak i "Hellsworn", pomimo tego, że są wciąż stosunkowo nowymi pozycjami, to już klasyki szwedzkiego death metalu. Do tego miana bez większego trudu dołączy również "Death Infernal", bo zawiera naprawdę równą, mocną i zagraną z kopem muzę, która łączy w sobie ogrom agresji i skandynawskiej melodyki. Tu nie ma słabszego numeru, każdy z nich może skopać dupsko na koncertach, a ze srebrnej blaszki brzmi po prostu profesjonalnie i można by rzec, że perfekcyjnie. A DEMONICAL nie odkrywa przecież 'Ameryki', opierając się na pewnych kanonach, które w przeszłości tak doskonale sprecyzowały ENTOMBED, DISMEMBER czy UNLEASHED. No właśnie, a propos tych ostatnich, to dopiero na "Death Infernal" słychać jak wiele wspólnego mają ze sobą obie ekipy. DEMONICAL też nie stara się podbić serca fanów technicznymi wygibasami, ale za to wnosi coś, co niejednego fana skandynawskiego death metalu oczaruje. Prostotę, chwytliwość linii melodycznych, czytelne wokale, hymnowe zaśpiewy i bardzo ciekawy klimat. Przynajmniej tak jest w części utworów. I tak jak nie należę do fanów AMON AMARTH, to na tym albumie wyczuwam cechy wspólne z tym zespołem, również ze względu na tę swoistą 'przebojowość' i monumentalność takich numerów, jak "Black Inferno", "March For Victory" (tu nawet death 'n rollowe zagrywki da się wysłyszeć), "Slain Warriors" czy "From Northern Shores". Nie należy jednakże zapominać, iż DEMONICAL to piewcy takiego 'śmierć' metalu, który potrafi walnąć z grubej rury szybkimi motywami ze specyficznym 'zapiaszczonym' brzmieniem gitar, konkretnymi blastami lub ciężkimi riffami (jak na przykład w większej części "Through Hellfire") i gardłowymi rykami. Jak na przykład w otwierającym "The Arrival of Armageddon", "Ravenous", "Through Hellfire" i "Darkness Awaits". W dodatku, w paru miejscach, dzięki walcowatym zwolnieniom można mieć skojarzenia z nie-szwedzkim już przecież BOLT THROWER, a zagrany na death metalową nutę "Night of the Graveless Souls" z repertuaru EMPEROR nabrał nowej jakości. Jak by nie patrzeć, to jednak pozycja obowiązkowa dla wszystkich maniaków "Szwecji", ale nie tylko!

ocena:  8,5/ 10

www.demonical.net


www.myspace.com/thedemonicalhorde


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót