| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ENGEL

Threnody

Season Of Mist Records (CD 2011) 

Jest to drugi album tego zespołu wydany po trzech latach od premiery ich debiutu "Absolute Design". Najnowszy album promował klip zrobiony do utworu "Sense the Fire". I tutaj wszystko się zgadza - mamy mnóstwo melodii, mocne wejścia gitar i melodyjny wokal. Kawałek bardzo dobrze reprezentujący płytę. Atutem kapeli na pewno jest melodyjność, która załapie na koncertach i w domowym odsłuchaniu płyty. Zespół jednak tak do końca nie wie co chce grać, w którym kierunku pójść. Bo już trzeci kawałek, "For Those Who Will", zaczyna się mocniejszymi gitarami, growlującym wokalem, by chwilę później przejść w czysty, śpiewny wokal, który nie do końca porywa. Z czegoś trzeba by było tutaj zrezygnować. "Feed the Weak" wprowadza nas w klimat marszowy z mówionym wokalem. Niezłe gitary i melodia... tylko ten śpiewny wokal trochę psuje cały klimat. Kawałek świetny, porywający i pozostawiający w pamięci melodię, plus nie da się tego słuchać bez przytupywania nogą hehe. Znalazło się miejsce nawet na balladkę, lekkie zwolnienie i bujanie w "To the End". Na chwilę zespół zwolnił, by pokazać nam, że klimaty spokojne nie są im obce. Taka chwilka na odpoczynek. Chociaż tak do końca nie rozumiem dlaczego zdecydowali się na taki kawałek. Tytułowy utwór jawi nam się jako mocny gitarowy kawałek z elementami elektroniki, plus konkretny wokal. Myślę, że gdyby zespół poszedł w tym kierunku, płyta byłaby wyśmienita. Mamy tutaj melodyjne zwolnienia ze świetną gitarą w tle i naprawdę dobry wokal bez czystego śpiewu. Następny, "Burn", utrzymany w podobnym klimacie, świetne rozwiązanie z pogłosem i chórkiem w tle. Mocne gitary, sekcja trzymająca rytm i te refreny. Tak powinien brzmieć ten album. Typowy koncertowy kawałek, naprawdę mocny. Podsumowując - album nie jest zły, ma dobre i bardzo dobre utwory, jednak przeszkadzają mi śpiewne refreny i czysty wokal. Gdyby całość utrzymana była w klimacie utworów "Threnody" i "Burn", byłbym usatysfakcjonowany. Jednak nie można mieć wszystkiego naraz. I zespół nie otrzyma też najwyższej noty. Liczę, że wyciągną wnioski i następny album ENGEL pokaże na co stać zespół, a potencjał jest w tej kapeli. Trzymam kciuki!!!

ocena:  8/ 10

engelpropaganda.com


www.myspace.com/engelmusic


www.season-of-mist.com


autor: Peter



<<<---powrót