| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TOMBS

Fear Is the Weapon

Relapse Records (CD 2011) 

TOMBS zalicza się do grona tych kapel, które prawidłami uprawianej przez siebie muzycznej dyscypliny są w stanie manewrować naprawdę zręcznie, często używając jej jako wyjątkowo plastycznego tworzywa do produkcji zupełnie nowych form. W przypadku tej grupy padło na niezwykle szeroko pojęty sludge metal, z którego TOMBS umie czerpać nie tylko pełnymi garściami, ale również w sposób inteligentny, nie ograniczający się do wykorzystania pojedynczych, oczywistych jego odcieni. Każdy zwolennik rzeczonej odnogi metalowego grania, bez trudu odnajdzie na tym materiale fragmenty naprawdę liryczne, wskazujące na związek tej muzyki z post rockiem (oldschoolowa, sentymentalna przebojowość, znana między innymi z ostatniej płyty NACHTMYSTIUM, choć obnażająca nieco inną facjatę, jest tu wszechobecna, czego przykładem chociażby "Calvaire") oraz te ukazujące charakter prawdziwych jej źródeł. Wystarczy porównać stonowany, nostalgiczny "Cheval Noir", czy utrzymany w bardzo podobnej atmosferze "Course of Empire" z otwierającym, punkowym tak na dobrą sprawę "Fountain of the World 666" (który po dodaniu szczypty industrialu byłby w stanie zgarnąć przepustkę na ostatni krążek KILLING JOKE), a później zestawić to jeszcze z masywnym i psychodelicznie zadziornym "Hallways of the Allways" (z takim zapleczem gitarowym, że ciary na bary), by zrozumieć o co tutaj biega. Oczywiście są to utwory pochodzące z różnych okresów oraz różnych źródeł, bo "Fear Is the Weapon" to nic innego, jak kompilacja wczesnych oraz niepublikowanych na regularnych albumach nagrań formacji (nie wyłączając tych, które znalazły się na splitach) i można tego argumentu użyć, aczkolwiek zapoznanie się z którymkolwiek jej albumem studyjnym rozwiązuje ten dylemat w mgnieniu oka. A wynik przeprowadzonego doświadczenia jest taki, że TOMBS gra eklektycznie, ciągle wynajdując nowe szczepy uzyskiwanych przez siebie hybryd gatunkowych, co znajduje potwierdzenie w dodaniu kolejnego, niemniej ważnego pierwiastka do wspomnianego, alchemicznego tyglu. Odpalamy zatem, ósmy na liście strzałów "Cypress" i mimo iż utwór rozkręca się mozolnie, wprawiając nas w głęboki i sugestywny trans, to gdzieś w okolicach trzeciej minuty już wiemy, że cechy rozpoznawcze agresywnego, surowego black metalu, każdy członek tego szyldu wyrecytowałby jak przysłowiowy pacierz w nocy o północy. Albo taki "Beneath the Toxic Jungle" w wersji demo, w którym z miejsca słychać sporą nutkę melodyjnego, norweskiego, leśnego ujadania, ale podaną w sposób troszkę inny, naznaczoną taką pracą basu i zaakcentowaną w taki sposób, że podobnie brzmiących momentów nie doczekalibyśmy się przypuszczalnie przetrząsając płytoteki choćby najbardziej awangardowych nazw. Nawet zespoły o niezrównanie wizjonerskim podejściu do pisania są w stanie to i owo raz na jakiś czas przeoczyć. Gdybym w telegraficznym skrócie miał zreferować komuś styl grania autorów powyższego zbiorku, powiedziałbym, że TOMBS gra taki sludge z elementami blacku, uwzględniający to, czego nie znajdziecie na płytach innych tego typu firm. Przecież w całkiem zbliżonej estetyce porusza się choćby INDIAN (patrz: ostatnia płyta "Guiltless"), a ich koledzy spod stajennej strzechy nie zapędzając się w nie wiadomo jakie muzyczne eksperymenty brzmią zupełnie inaczej. Tutaj - chwilami może zbyt surowo, zbyt organicznie, choć jakość tych nagrań jest, jak na wydawnictwo tego typu - zaskakująco dobra. Słuchając nieuważnie można by sobie miejscami pomyśleć, że gra tak wiele zespołów, a jednak, gdy naprawdę poznamy ten materiał, jego wyjątkowość z pewnością rzuci nam się w oczy. Mimo iż jest to zbieranina kawałków o przeróżnej dacie powstania i rozmaitym charakterze, nie jest to wydawnictwo zarezerwowane dla fanów grupy, którym przejadły się już wszystkie studyjne jej krążki. Materiał przebija bowiem naprawdę wiele współczesnych, dużo bardziej spójnych i dużo bardziej profesjonalnych, mogłoby się wydawać, produkcji.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/tombsbklyn


www.relapse.com/artist/artist.aspx?ArtistID=10200


autor: Kępol



<<<---powrót