| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

V/A

New Noise Attack

Earache Records (CD 2011) 

Earache Records to, wiadomo - wytwórnia z tradycją. Stajnia, której sumptem debiutowali tacy tytani nie przebierającego w środkach, sonicznego zniszczenia jak MORBID ANGEL, czy NAPALM DEATH musi wręcz cieszyć się uznaniem. Mimo to nie sądzę, by był to najlepszy czas na rozpamiętywanie zasług i upajanie się osiągnięciami z przeszłości, a dzieje się tak generalnie z dwóch powodów. Pierwszy z nich wygląda tak, że lista podopiecznych dzisiejszego Earache wygląda już zupełnie inaczej niż przed laty, na co bez wpływu nie pozostaje exodus znanych i znaczących nazw, jak choćby te widniejące powyżej, które zupełnie gdzie indziej zagrzewają teraz miejsce. No a ten drugi jest taki, że firma nie daje za wygraną, czego symbolem obracający się właśnie u mnie w odtwarzaczu krążek kompilacyjny. Ciężko w zasadzie dopatrywać się innych powodów jego wydania niż cele promocyjne, co dla mnie akurat problemu nie stanowi, bo dla kogoś, kto zechce otrzymać ogólny obraz współczesnej oferty wytwórni może on robić za swoistą 'pigułę', a że w czasach YouTube i MySpace wytłoczenie czegoś takiego wielu uzna za zupełnie mijające się z celem, to już inna kwestia. Poniekąd będą oni mieli rację, choć przyznać należy, że zbiorek poskładano należycie i z rozwagą. Rozpiętość stylistyczna tych nagrań jest znaczna, a płyty słucha się po prostu płynnie i przyjemnie, zapominając niejednokrotnie o charakterze wydawnictwa. Utwory zostały podzielone gatunkowo. Na dzień dobry dostajemy kącik heavy metalowy, prezentujący całkiem różne odcienie wspomnianego grania, począwszy na ENFORCER, który brzmi tak, jakby prawidła jakimi rządził się NWOBHM panowie przeplatali z wpływami wczesnego SCORPIONS, przez porażające przebojowością utwory WHITE WIZZARD, czy CAULDRON, na parającym się starą szkołą klasycznego doomu HOUR OF 13, skończywszy. Wbrew odniesionemu wrażeniu, nie jest to płyta wyłącznie dla starych wyjadaczy, o czym przypomina piąty na rozpisce THE SOULLESS, prezentujący coś na zasadzie mieszanki gotenburskiego brzmienia z nu metalem. Propozycja kolejnego - THE BROWNING - nie stanowi już, tym bardziej, gratki dla ortodoksów. Myślę, że dzięki tej nazwie, określenie 'metalowa dyskoteka' przyjmie dużo bardziej dosłowne znaczenie. Niby otwartość na nowe rozwiązania, niby nieskrępowany rozwój, a jednak pojawia się niesmak. Da się go skutecznie zabić największym, według mnie, rodzynkiem na płycie, jakim jest mocno doomowy, mocno depresyjny i jeszcze bardziej liryczny "I Was Buried In Mount Pleasant Cemetery" formacji WOODS OF YPRES, który z miejsca wpisuje najnowszy ich album - "W4: The Green Album" na listę pozycji obowiązkowych. Potem już nie ma zmiłuj. WORMROT, OCEANO i CEREBRAL BORE to generalnie brutal death metal, który pospołu z grindcorem urządza istną rzeź. Jest wrzask, jest mięcho, jest extrema, są świniaki przypiekane na ognistych blastach. AND HELL FOLLOWED WITH brzmi ze swym "This Night Is The Coroner's" odrobinę nowocześniej, ale znowu - w mocno 'morbidowy' i agresywny sposób. Na koniec zostawiono reprezentację thrashową, której to działkę godnie otwiera znany i przez wielu lubiany BONDED BY BLOOD uderzający w swym klasycznym, rasowym stylu, którego parametrów nikomu chyba referować nie trzeba. "Eat Me, Drink Me, Burn Me" SSS to kawał żelastwa, pokazujący, że goście nieźle radzą sobie z konkretnym riffem i wyeksponowanym na modłę OVERKILL, czy EXODUS, 'tłukącym się' basem. No i wreszcie to, na co czekałem. DIAMOND PLATE nie wyróżniają się tu, być może na miarę WOODS OF YPRES, ale sam poziom muzyczny "Waste of Life" jest wręcz zjawiskowy. Tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę młody wiek tych prawdziwie obiecujących muzyków. Wspomnicie moje słowa, że ich debiut - "Generation Why?" zetnie niejeden metalowy czerep. Całkiem skuteczną przynętą może okazać się fakt, że utwór, który go pilotuje, dostajemy tu w wersji demo. Podobnie jest z "Shooting Star" autorstwa WHITE WIZZARD, który do tej pory nabyć można było jedynie na koncertach grupy, w postaci 7" singla, a który stanowi swego rodzaju hołd, jaki zespół złożył Ronniemu Jamese'owi Dio.

ocena:  8/ 10

www.earache.com


www.earache.com/webstore/product_info.php/products_id/2627


autor: Kępol



<<<---powrót